Kiedy rozmawiać z naszymi synami o gwałcie i wyrażaniu zgody?

Autorka tekstu: Carolyn Hax
Źródło tekstu i zdjęcia: Washington Post
Na podstawie dyskusji internetowej

HAX161222

Jak uczyć synów, żeby nie gwałcili

Droga Carolyn: Sprawa napaści seksualnych stała się ostatnio tematem szerokiej publicznej debaty. Często słyszę/czytam zdania takie jak: „Musimy uczyć naszych synów, żeby nie gwałcili”. Co to znaczy? Czy mamy w sensie dosłownym wziąć dziecko na stronę i wyjaśnić mu, że to nie w porządku? Czy chodzi raczej o wychowanie syna w taki sposób, żeby nie był zdolny do dokonania gwałtu na drugiej osobie?

Mam dziesięcioletniego syna i dopiero w zeszłym roku pierwszy raz rozmawialiśmy o tym, skąd się biorą dzieci. Jaki wiek jest odpowiedni, żeby rozmawiać z dziećmi o gwałcie? Oczywiście nie chcę wyrywać się jak filip z konopi wolałabym, żeby była to część szerszej dyskusji o szacunku, określaniu granic itp. Czuję się jednak zagubiona, nie mam pewności co do sposobu, w jaki powinna przebiegać taka rozmowa.

Carolyn Hax: Mogłabym opisać, jak sama rozmawiam z dziećmi, a rozmawiam odkąd były bardzo małe — taką decyzję podjęłam między innymi dzięki bardzo ważnym programom edukacyjnym wdrażanym w ich podstawówkach — brawa dla oświeconych edukatorów seksualnych. Mogę też oszczędzić sobie pisania i odesłać Cię do posta na blogu Jessiki Birthisel, adjunktki na wydziale Komunikacji, która wydaje się stosować ten sam zestaw zasad, którego używam ja.

Wersja skrócona brzmi: chodzi o to, żeby uczyć dzieci wzajemnego szacunku od niemowlęctwa — uczyć je szanowania siebie samych, szanowania ciała innych oraz granic, które określa każda osoba, a także zrozumienia, gdy drugi człowiek mówi „nie”.

Cel jest taki, żeby nie sięgali po to, co nie jest ich własnością. Nie tylko w kwestiach związanych z seksem.

Kiedy u Twojego syna zaczynają kiełkować pierwsze romantyczne zainteresowania, nie pozwól uciec okazji do rozmowy o zgodzie na współżycie. Takie okazje na pewno będą się pojawiać.

Odp: Kiedy rozmawiać…: To bardzo ważne, żeby uczyć szacunku do kobiet i dziewcząt nie tylko za ich wygląd. Kiedy przypadkiem kogoś spotkasz, czy jedyne o czym rozmawiacie to jak ładnie albo nieładnie wygląda? Gdy chłopcy naśmiewają się z kogoś (wszystko jedno z kogo), bo osoba ta jest gruba/brzydka/dziwna, czy zwracasz im uwagę? Dziewczęta i kobiety uczone są, że to jak wyglądają świadczy o ich wartości, i że mężczyźni oraz chłopcy mają prawo: 1. podziwiać kobiety przede wszystkim za walory fizyczne, 2. reagować jak tylko chcą na uczucia, które wzbudza w nich kobiecy czar. Doceniajmy kobiety i dziewczęta często i otwarcie za ich osiągnięcia i osobowość — to ważny krok w uczeniu ich jak powinny być traktowane.

Anonim

Odp: Kiedy rozmawiać…: Rodzice zrobili mi milion wykładów o tym, że nie powinnam przejść sama w nocy nawet na odległość jednej przecznicy, natomiast nie przeprowadzili prawie żadnej tego typu rozmowy z moim bratem. Myślę, że nawet wśród najlepszych rodziców istnieje założenie, że gwałt jest tak oczywistym przestępstwem, że nie muszą nam nawet wyjaśniać, dlaczego nie jest w porządku.

Kiedy Twój syn idzie do liceum, porozmawiaj z nim o groźnych zachowaniach. Nie oznacza to koniecznie rozmowy o gwałcie, ale o tym, że kiedy widzi osobę znajdującą się w niebezpiecznej sytuacji, nie wystarczy wzruszyć ramionami zakładając, że wszystko jest pod kontrolą. Naucz go postępować jak rowerzyści ze Stanford, którzy pomogli gdy zobaczyli kogoś w tarapatach.

Anonim 2

Anonim 2: Dziękuję Wam obu. Tak wiele zależy od porzucenia z góry przyjętych założeń. Na przykład zadawanie sobie pytań typu „Co ona o tym myśli?” i „Co Ty o tym myślisz?” uczy nas myśleć krytycznie.

Napisz do Carolyn Hax na adres tellme@washpost.com.

 

Tłumaczenie: Ola Gocławska
Korekta: Klaudia Głowacz


5 komentarze

  1. Przydały by się też wzorce męskie.
    Młody chłopak naśladuje zachowania starszych, ojca, wujka, wychowawcy, nauczyciela, popkulturowego celebryty.
    Nie każdą postawę da się „obgadać”, ale można wskazać wzorzec i samemu być wzorem naśladowania.
    Mówiąc najogólniej wiadomo jak większość nastolatków traktuje złote myśli swoich rodziców i jaką jakość te złote myśli przedstawiają. Sami mamy braki w pedagogice, nie ma szkół kształcących rodziców. Co najwyżej kurs pielęgnacji noworodka na oddziale położniczym a dalej radźcie sobie sami.
    Skauting i harcerstwo niemodne, ale dawały powszechnie akceptowane i jasne wytyczne.
    Kindersztuba, choć archaiczna, dawała poczucie spójności i stanowiła fundament relacji dziecka za światem.
    Etykieta, takie algorytmy postępowania w określonych sytuacjach.
    Czy ktoś z was zastanawiał się jakimi wzorcami obecnie karmimy młodych i jak nasza bierność, „bezstresowe wychowanie” kształtuje ścieżki myślenia następnego pokolenia?
    Czy w ogóle młodzi mają jakiś jasny i przejrzysty obraz postępowania.
    „Cicho, Jasiu nie podskakuj, siedź, powtarzaj i przytakuj” – Wzór nauczania w szkole.
    „Gwóźdź dostaje bo wystaje” – konformizm i równanie do średniej.
    „Za młody jesteś na te tematy” – rozmowę odkładamy na święty nigdy, może zapomni, znudzi się, no przecież podrzuciliśmy książkę to niech sobie przeczyta. Ach pewnie już w internetach się uświadomił.
    „Końskie zaloty” to akurat w temacie artykułu, bo …
    Jak nauczycielki reagują na zaczepki wobec dziewczynek, bagatelizują problem, ponieważ przyznanie że problem istnieje pociąga za sobą administracyjny armagedon.
    – Nie radzi sobie pan z klasą ( dyrektorka szkoły)
    – Czy zgłasza pani napastowanie uczennic (kurator do dyrektorki)
    – W szkole nr (…) doszło do incydentu (artykuł w lokalnej gazecie)
    – Państwa syn dopuścił się … (dzielnicowy do rodziców chłopca)

    Już słyszę. Nie nie ja o swoje dziecko dbam. rozmawiam, interesuję się co w szkole.
    „ciepło zie ubrałeś … załóż czapkę … co w szkole … dobrze … to dobrze … nie zapomnij zjeść kanapek … a to masz piątkę na drożdżówkę ”
    A proszę powiedzieć jak ma nazwisko ma wychowawca państwa dziecka … a nauczycielka polskiego, przewodniczący rady rodziców. Jaki jest numer telefonu do wychowawcy, tą dychę na fundusz rodzicielski to od jak dawna zalegacie. Któryś rodzic może pojechać jako opiekun na wycieczkę klasową?

    No a kiedy należy zacząć na trudne tematy rozmawiać? A no kiedy dzieciak nauczy się mówić i nie tak że czekamy aż pytanie padnie. To wy jesteście pierwszymi nauczycielami a nauczyciel nie czeka aż dziecko samo z siebie chwyci za książkę i samo z siebie wydedukuje co literki znaczą.
    „- Jak bobas ma na imię.
    – Nie wiemy, jeszcze nie nauczył się mówić.”
    Głupie a no głupie, ale czy głupie jest czekanie że nasza latorośl sama zada trudne pytanie, z nadzieją że pytanie nie padnie. Bo to tak żenujące o tych rzeczach rozmawiać, no i jest szkoła, są lekcje wychowania do życia w rodzinie a siostra Leokadia to na pewno jest kompetentna w tej materii.

    Uff. Para zeszła a teraz czekam na … aż się boję na co.

    1. Świetny komentarz. Nic dodać, nic ująć, zwłaszcza w temacie szkoły i nauczycieli. Trochę przykro tak pisać, gdy samemu się nim jest, ale to niestety smutny fakt.

  2. Moi rodzice nie rozmawiali z nami o seksie nigdy. Ja dostałam zestaw książek o dorastaniu i seksualności. Nawet nie wiem, czy chłopcy je czytali. Niestety było tam sporo bzdur o tym jak seks przed ślubem wpływa na psychikę. Były też inne. Nigdy nie mówili mi także, że mam się szanować, co nosić ani jak się zachowywać. Chłopcom wmawiał, że bicie kobiety, szykanowanie, czy ubliżanie jest poniżej poziomu mężczyzny i tak zachowują się tchórze.

    To był największy błąd. Nierozmawianie o seksie. Na szczęście i ja i chłopcy byliśmy na tyle mądrzy, że nic złego z tego nie wyniknęło, ale nie u wszystkich tak jest.

  3. A ja mam np problem taki: jak wychować synów gwałciciela? Jak z nimi rozmawiać? Ich ojciec ewidentnie nie przekazuje wzorców, które możnaby uznać za prawidłowe. I nie da się oddzielić dzieci od ojca, widują się w weekendy. W tej chwili synowie mają 5 i 7 lat, teraz nie powiem im dlaczego odeszłam od ich ojca. Kiedy będzie odpowiedni moment, aby im powiedzieć prawdę? Czy w ogóle to dobry pomysł aby im, kiedykolwiek, o tym mówić?

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *