LIST POPARCIA dla kobiet, które ujawniły przypadki molestowania seksualnego

po stronie kobietW związku z toczącą się w mediach i mediach społecznościowych dyskusją związaną z ujawnieniem przez kobiety przypadków molestowania seksualnego w tekście „Papierowi feminiści” w Codzienniku Feministycznym, wyrażamy solidarność i wsparcie dla kobiet, które miały odwagę publicznie opisać swoje osobiste i bolesne doświadczenia.

Jako organizacja od lat zajmująca się przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet i dziewcząt, na co dzień spotykamy się z sytuacjami, kiedy kobiety wciąż boją się i wstydzą mówić o przemocy, jaka ich spotkała i to wciąż one, mimo niechętnemu czy wręcz wrogo do nich nastawionego systemu, podważania ich wiarygodności, latami dochodzą swoich praw.

Jest to często bolesna i trudna droga. Nie pomaga im w tym ani nastawienie społeczeństwa czy  mediów, ani przedstawicielek i przedstawicieli instytucji pomocowych, ani także wymiaru sprawiedliwości i innych, którzy często winę i odpowiedzialność za przemoc przerzucają na kobietę, która tej przemocy doświadczyła.

W Polsce między innymi z tego właśnie powodu większość kobiet, które doświadczyły przemocy seksualnej nigdzie tego faktu nie zgłaszają, nikomu o tym nie mówią, bojąc się, że jeśli to zrobią, natychmiast uruchomi się mechanizm, znakomicie znany specjalistkom i specjalistom zajmujących się przemocą ze względu na płeć. Mechanizm polegający na podważeniu wiarygodności osób, które doznały przemocy i wybielania sprawców. Ma on wiele wymiarów – od nawoływania do bezstronności, zaprzestania zaszczuwania sprawców i rujnowania ich kariery, przez odwoływanie się do zasady „domniemanej niewinności” po mniej lub bardziej nienawistne komentarze skierowane do kobiet, które zdecydowały się przemoc ujawnić.

Dlatego doskonale znając te mechanizmy, a jednocześnie wiedząc, że obaj oskarżeni przyznali się do większości zarzucanych im zachowań, napisałyśmy ten list.

Od 12 lat stoimy po stronie kobiet, zwłaszcza tych, które doświadczyły przemocy. I nic tego nie zmieni. Teraz także trzymamy ich stronę.

Zespół fundacji Feminoteka


4 komentarze

  1. Bylam molestowania seksualnie przez nauczyciela zawodu. Wchodzilam do szkoły zawodowej, nietypowe dla dziewczyn, mechanik-samichodowy. W drugiej klasie(mialam 16 lat) mój jeden z nauczycieli zawodu na warsztatach na drugiej zmianie(od godz. 14-20), byl młody i jak to bylo za czasów lat 70 tych, alkochol byl sprawą normalną między instruktora mi. Na dziale (maszyny specjalne) bylam jedyna uczennica, kilku instruktorów sie zebrało zrobili naradę i składkę i wysłali (oczywiscie uczennice po wódkę, kilka butelek) gdy dobiegała godz. 20, PAN instruktor powiedział mi ze juz kończymy i zebym pomogła jemu z waluzkami które miał do zniesienia do domu., oczywiscie, zgodziłam sie i poszlismy w kierunku jego mieszkania, po drodze wyczulam ze nie bedzie to tylko pomoc z waluzkami, wyczulam po jego zachowaniu. Juz w windzie dawał mi znaki ze jestną zainteresowany. Weszlismy do mieszkania, zaproponował kieliszek wodki, odmowilam, i w tym momencie rzucił sie nanie i zaczął sie nachalnie do mnie dobierać, chciał zerwać ze mnie ubranie(byla zima wiec mialam na sobie troche tych ubrań), a ze bylam dosyc silna i sprytna wyrwalam mu sie i wybieglam z domu. Wybiegł za mna ale nie zatrzymywała sie, pibieglam do swojego domu. Na drogi dzien jak by nigdy nic, PAN instruktor spytal czy komus cos powiedzialam o tym zajsciu ipowiedział mi tylko, zebym nikomu nic czasami nie mówiła, a bede miala ze wszystkich działów piątki, oczywiscie zgodziła sie i tak to wszystko sie utarło a ja zdalam z oceną najlepsza. Nie było nawet sensu nikomu tego mówić, to byly takie czasy ze jeszcze ze mnie zrobili by winną.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *