MHK- Z nich my wszystkie: Entuzjastki o kwestii kobiecej i narodowej

Tekst: Agnieszka Mrozik

Były pierwszą wyraźnie wyodrębnioną grupą feministyczną w Polsce. Pisarki, redaktorki, tłumaczki, nauczycielki, zaangażowane w działalność konspiracyjną w okresie zaborów. Intrygowały, budziły podziw, ale też niepokój i zawiść otoczenia. Zmieniły diametralnie sposób myślenia o kobiecie-Polce. Stowarzyszenie Entuzjastek, bo o nim mowa, zostało powołane do życia dokładnie sto siedemdziesiąt lat temu (1).

Kim były? Zdaniem Grażyny Borkowskiej, autorki „Cudzoziemek” (1996), Entuzjastki to „luźna grupa nieformalna, połączona więzami przyjaźni i sympatii, ‘nadbudowana’ nad porządkiem społeczno-rodzinnym. ‘Entuzjastki’ nie służą żadnej określonej ideologii, ich aktywność kieruje się w dwie strony, w programach feministycznych zwykle rozdzielone latami doświadczeń – współuczestnictwa w życiu publicznym i szeroko pojętej realizacji” (2). Przyglądając się wcześniejszym studiom na temat Entuzjastek, Borkowska sprzeciwia się utożsamianiu „stowarzyszenia” z grupą literacką (taką interpretację zaproponował Piotr Chmielowski w książce „Autorki polskie wieku XIX” (1885)), jak również z organizacją polityczną o charakterze konspiracyjnym, jak chciała Mieczysława Romankówna w pracy Sprawa Entuzjastek (1957) (3). W opinii współczesnej badaczki, Entuzjastki tworzyły pierwszą w Polsce grupę emancypantek, którym drogi był niewątpliwie los ojczyzny pod zaborami, ale przede wszystkim poprawa sytuacji Polek; walce o tę sprawę podporządkowały cały swój intelekt i liczne talenty, z pisarskim włącznie.

Chmielowski wiąże aktywność pisarską i myślową Entuzjastek z działalnością kilku opiniotwórczych w połowie XIX wieku pism: „Pierwiosnka” (1838-1843) pod redakcją Pauliny Krakowowej, „Pielgrzyma” (1842-1846) redagowanego przez Eleonorę Ziemięcką, a wreszcie „Przeglądu Naukowego” (1842-1848) wydawanego przez Hipolita Skimborowicza i znanego działacza politycznego Edwarda Dembowskiego. To w nich Entuzjastki zamieszczały swoje pierwsze utwory literackie oraz teksty publicystyczne; to na łamach tych pism toczyły się burzliwe dyskusje o kondycji kobiet i mężczyzn, dysputy filozoficzne, jak również lżejsze w tonie polemiki na temat obyczajów, stanu kultury itd.

Kto wchodził w skład stowarzyszenia Entuzjastek? Ton grupie nadawała niewątpliwie Narcyza Żmichowska (1819-1876) – pisarka, publicystka, nauczycielka, zaangażowana w działalność konspiracyjną, osoba niezwykle charyzmatyczna, lubiana w towarzystwie. Pod koniec lat 30. XIX wieku skupiła wokół siebie grono kobiet i mężczyzn, którym leżał na sercu interes zniewolonego narodu (walka o wolność), ale także głęboka reforma społecznych obyczajów (w tym kwestia emancypacji kobiet). W grupie tej znalazły się takie osoby jak: Emilia Gosselin (autorka gramatyki języka polskiego), Anna z Sokołowskich Skimborowiczowa (autorka książek dla dzieci i powiastek dla ludu), Bibianna Moraczewska (publicystka, działaczka konspiracyjna), Zofia Mielęcka-Węgierska (zasłynęła bardziej ze skandali obyczajowych niż działalności literackiej bądź publicznej), Wincenta Zabłocka, Faustyna Morzycka, Kazimiera Ziemięcka (z których żadna nie udzielała się w życiu artystycznym ani politycznym tamtego okresu), a także Paulina Zbyszewska, którą w latach 40. i 50. XIX wieku łączyły ze Żmichowską burzliwe relacje osobiste (niektórzy badacze nie wykluczają, że o charakterze erotycznym (4)). W bliskich stosunkach z Entuzjastkami pozostawali także mężczyźni: Hipolit Skimborowicz (mąż Anny) oraz spiskowiec Edward Dembowski – redaktorzy „Przeglądu Naukowego”.

Jeśli chodzi o sytuację rodzinną i majątkową, a także poziom wykształcenia Entuzjastek, to w grupie znalazły się osoby wywodzące się z mniej lub bardziej zamożnego ziemiaństwa, dosyć starannie wykształcone (Żmichowska kształciła się w Instytucie Guwernantek założonym przez Klementynę z Tańskich Hoffmanową, a następnie uzupełniała swą wiedzę podczas krótkiego pobytu w Paryżu, gdzie przyjechała jako guwernantka dzieci rodziny Zamoyskich), najczęściej panny i rozwódki (głośny skandal towarzyszył sprawie rozwodowej Zofii Węgierskiej, której prawa do szczęścia i samorealizacji broniła Żmichowska), chociaż nie brakowało także mężatek. Ponieważ „stowarzyszenie” postawiło na wolność, swobodę w życiu osobistym i twórczym, nonkonformizm itp., jego poczynania były bacznie i krytycznie obserwowane przez otoczenie, które niejednokrotnie stawiało znak równości między Entuzjastkami a lwicami salonowymi (wyzwolonymi seksualnie) czy sawantkami (pozującymi na intelektualistki) (5). W odróżnieniu jednak od lwic oraz sawantek Entuzjastki promowały wolność i niezależność w każdej sferze życia (nie tylko seksualnego), a także ceniły inteligencję i samodzielne myślenie – nie na salonach, ale w zaciszu własnego gabinetu, a przede wszystkim w dyskusjach publicznych.

Jak na ówczesne warunki, Entuzjastki były niezwykle odważnymi, wręcz wyzwolonymi kobietami. W czasach, gdy triumf święciła „Pamiątka po dobrej matce” (1819) Klementyny z Tańskich Hoffmanowej – poradnik dla młodych kobiet marzących o miłości, małżeństwie i macierzyństwie – Żmichowska i jej przyjaciółki wybierały często życie bez mężczyzny, ale za to w gronie rodziny i znajomych. W okresie, gdy kobiecie nie wypadało pojawić się na ulicy bez opiekuna/ opiekunki, a jej aktywność towarzyska sprowadzała się do rozmów na temat prowadzenia gospodarstwa i wychowywania dzieci, Entuzjastki nie wahały się palić cygara, jeździć konno i dyskutować do upadłego – także z mężczyznami, co wywoływało ogromną niechęć otoczenia (6). Pisała o tym Żmichowska w liście do Wandy Żeleńskiej: „Gdy pierwsze sygaro wypaliłam, był lament w domu, a gdy na koń wsiadłam, były płacze i zgrzytanie zębów, o jakich pojęcia chyba nie masz” (7). Jej swobodny styl życia, a także związki ze środowiskiem konspiracyjnym szybko wzbudziły niepokój jej pracodawców – rodziny Zamoyskich, którzy rozwiązali z nią umowę o pracę i zostawili samą w Paryżu. Niezrażona tym bynajmniej Żmichowska zamieszkała u swojego brata Erazma, całymi dniami przesiadywała w Bibliotece Paryskiej, uzupełniając braki w edukacji, a następnie samotnie udała się w podróż powrotną do kraju. Nie trzeba dodawać, że wywołała tym spory skandal, podobnie jak swoim zaangażowaniem w sprawę rozwodową Zofii Węgierskiej, a także burzliwą relacją z Pauliną Zbyszewską, zakończoną w atmosferze plotek i podejrzeń.

„Emancypacyjny projekt” Entuzjastek był nie tylko programem teoretycznym, który prezentowały w swoich publikacjach, ale przede wszystkim – jak dowodzi ich biografia – stylem życia. Nie pojawiał się tu zatem dysonans, rozdźwięk charakterystyczny dla życia i twórczości innych znaczących dla tego okresu kobiet, przede wszystkim zaś Klementyny z Tańskich Hoffmanowej – zubożałej ziemianki, która późno wyszła za mąż (choć zrobiła przy tym „dobrą partię”), nauczycielki, publicystki, pisarki, krzewiącej w swych utworach surową moralność dla kobiet i swobodę dla mężczyzn, upowszechniającej konwencjonalny sposób bycia itd. W „Słowie przedwstępnym do dzieł dydaktycznych pani Hoffmanowej”  (1876) Żmichowska wytknęła swej dawnej wychowawczyni stosowanie podwójnych standardów (innych dla kobiet, innych mężczyzn), serwilizm względem różnych decydentów (mężczyzn, osób bogatych itd.), wsteczność metod wychowawczych oraz hipokryzję w relacjach z uczennicami Instytutu Guwernantek, ich rodzicami, a także wydawcami jej pism, bywalcami jej salonu literackiego itd.

W tekście tym Żmichowska sformułowała również zadania, które stawiały sobie Entuzjastki, w tym te dotyczące wychowania kolejnych pokoleń Polek i Polaków. Pisarka podkreślała, że w warunkach, w których wśród mężczyzn „co krok spotyka się próżniaka, nieuka, dandysa, na którego utrzymanie rodzina musi pracować, który bardzo szkodzi dobru ogółu, psuje porządek, sam wiele niesprawiedliwości popełnia, a wcale się nie troszczy o stan współbraci swoich i wszelkie tego typu zachcianki niemiłosiernie chłoszcze dowcipem, jeśli go ma choć trochę w najlichszym gatunku, obelgą, jeśli mu nawet najlichszego brakuje dowcipu” (8), trudno wymagać od kobiet, by żyły marzeniami o wartościowych mężczyznach i dla nich pielęgnowały swą urodę, cnotę i intelekt. Gdy na jej oczach upadały jeden po drugim męskie autorytety, Żmichowska radziła kobietom, by stawiały na siebie: kształciły się, oddawały się pracy literackiej, naukowej, publicystycznej, nauczycielskiej, politycznej itd. Zachęcała, by zerwały z wizerunkiem głupiutkiego dziewczątka czy poczciwej niewiasty i eksponowały swą (kobiecą) swobodę i niezależność.

W swej własnej praktyce nauczycielskiej stosowała program kierowany do dwóch typów odbiorczyń: mniej zdolnych, zorientowanych na dobre zamążpójście (rozwój umiejętności praktycznych, gospodarskich), a także utalentowanych, pragnących rozwijać się naukowo (szeroki wachlarz przedmiotów – geografia, arytmetyka, historia, nauki przyrodnicze, nauka języka – wzbogacony o dyskusje polityczne, społeczne, filozoficzne itd.). Słynne były jej „pogadanki pedagogiczne”, w których zawarła syntezę swoich poglądów na kwestię wychowania kobiet (9). W gronie jej uczennic znalazły się młode kobiety, których aspiracje intelektualne były większe niż oferta edukacyjna ówczesnych pensji dla panien.

Zgodnie z przekonaniami Żmichowskiej, kobieta to człowiek i jako człowiekowi należą jej się wszelkie prawa, włącznie z prawem do swobody osobistej. Jednocześnie to, co odróżnia poglądy Żmichowskiej i innych Entuzjastek na „kwestię kobiecą” od tych prezentowanych w tym samym czasie na Zachodzie, to „promowanie” kobiecości Polek: żądanie, by kobiety nie tyle zostały zrównane w prawach z mężczyznami, ile by otrzymały prawa jako takie – przysługujące każdej istocie ludzkiej. Zdaniem Entuzjastek, kobiety nie muszą się wyzbywać swej kobiecości, by funkcjonować w sferze publicznej; powinny raczej swymi „kobiecymi przymiotami” sferę tę uzupełniać, a nawet wzbogacać. Tak pisała o tym Żmichowska: „Mężczyźni francuscy reformatorowie w szlachetnym uniesieniu ogłosili Francuzkom dogmat wolności i równouprawnienia. Wolności naturalnie takiej, jaką pojmowali, jaka im samym najmilszą się zdawała […]: słowem kobiecie pozwolili być mężczyzną. […] Kobiety w Polsce same z siebie czerpać musiały, lecz też zaczerpnęły odpowiedniejszych własnej naturze potrzeb, skarg i nadziei” (10). To, co odróżnia zatem Polki od kobiet zachodnich, to fakt, że własną nauką i pracą wykuwają sobie wolność i to taką, jakiej potrzebują.

W pismach Żmichowskiej dominuje pogląd, że emancypacja kobiet niemożliwa jest bez emancypacji całego narodu. Zarówno ona, jak i pozostałe Entuzjastki – zaangażowane w działalność konspiracyjną – żywiły przekonanie, że „patriotyzm to droga do samodoskonalenia przez przezwyciężanie własnego egoizmu w działaniach na rzecz wspólnego dobra”. W rozumieniu Entuzjastek, „patriotyzm miał być drogą do wzmocnienia swojej osobowości. Był to program dla wszystkich, dla kobiet i dla mężczyzn. Entuzjastki nie rozróżniały między kobiecym i męskim obywatelstwem” (11), podobnie jak nie rozróżniały między obywatelstwem kobiet zamężnych (Matek Polek) a obywatelstwem kobiet niezamężnych (Dziewic-Bohaterek). W projekcie tym znalazło się miejsce dla każdego, kto chciał – nie tylko siłą swych mięśni, ale także potęgą talentu, intelektu itd. – działać dla dobra znękanego narodu. Sama Żmichowska działała nie tylko słowem, ale angażowała się również osobiście w działalność konspiracyjną, za którą w latach 1849-1852 zapłaciła pobytem w lubelskim więzieniu.

Entuzjastki były pierwszą „zorganizowaną” polską grupą feministyczną z wyraźnym poglądem na sytuację kobiet i koncepcją zmiany tej sytuacji w punktach, które wymagały „korekty”. Domagały się większej swobody obyczajowej dla Polek, poszanowania ich wkładu w walkę narodowowyzwoleńczą, równości, a zarazem szacunku dla kobiecej różnicy. Promowały nowoczesną edukację i ideę kobiecej niezależności ekonomicznej. Ich program wyprzedził o kilkanaście lat hasła nowoczesnego ruchu kobiecego. Z kolejną tego typu inicjatywą miałyśmy w Polsce do czynienia na przełomie XIX i XX wieku, kiedy zaczęły powstawać kobiece stowarzyszenia, wydające własne pisma, organizujące debaty itd. Ich działalność i późniejsze zasługi byłyby niemożliwe, gdyby pół wieku wcześniej Entuzjastki nie podjęły się pracy mającej na celu budzenie serc i umysłów Polek. One przygotowały grunt dla kolejnych pokoleń polskich sufrażystek. Hołd ich aktywności złożyła Eliza Orzeszkowa: „Entuzjastki uwyraźniły sobą najwybitniej wszystkie dodatnie i część ujemnych wpływów tradycji, romantyzmu i świeżych jeszcze pojęć emancypacyjnych. Nie związane w stowarzyszenia żadne, zostawały one przecież pod wodzą autorki wielkiego talentu, a większej jeszcze dzielności i charakteru, Narcyzy Żmichowskiej, piszącej pod pseudonimem Gabryelli, grupowały się wkoło niej i od niej natchnienia swe brały. Hasłami ich były: niepodległość myśli i sumienia, niezależność kobiety i prawa jej do nauki i pracy, miłość dla ludzi, gardzenie opinią publiczną, ilekroć stawała ona na przeszkodzie uzewnętrznianiu idei tych w słowie i czynie. Idee te propagowały one piórem, słowem, czynem i stosowaniem do nich własnego życia. Śmiałe aż do zuchwalstwa – jak zwykle bywa z nowatorami, a szczególniej z nowatorkami…” (12).

Wybrana bibliografia

Kurkowska M., Narcyza Żmichowska w środowiskach lat czterdziestych XIX w., [w:] Kobiety i świat polityki. Polska na tle porównawczym w XIX i w początkach XX wieku, red. A. Żarnowska, A. Szwarc, Warszawa 1994.

Phillips U., „Femme fatale” and Mother-Martyr: Femininity and Patriotism in Żmichowska’s „The Heathen”, [w:] Gender and Sexuality in Ethical Context. Ten Essays on Polish Prose, red. K. A. Grimstad, U. Phillips, Bergen 2005.

Śliwowska W., Polskie drogi do emancypacji (o udziale kobiet w ruchu niepodległościowym w okresie międzypowstaniowym 1833-1856), [w:] Losy Polaków. Studia ofiarowane Stefanowi Kieniewiczowi w osiemdziesiątą rocznicę Jego urodzin, Warszawa 1987.

Winklowa B., Narcyza Żmichowska i Wanda Żeleńska, Kraków 2004.

Woźniakiewicz-Dziadosz M., Między buntem a rezygnacją. O powieściach Narcyzy Żmichowskiej, Warszawa 1978.

Entuzjastki w Internecie

Holnicka-Szulc A., Dubrawska J., Żmichowska, entuzjastka wiedzy, http://puellanova.pl/209,0,Zmichowska-entuzjastka-wiedzy.html.

Ukryta historia kobiet, http://www.femina.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=119&Itemid=31.

Woźniakiewicz-Dziadosz M., Dzieje przyjaźni entuzjastek w świetle listów Narcyzy Żmichowskiej do Bibianny Moraczewskiej, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska  Lublin – Polonia”, vol. XX/XXI, 2002/2003, http://www.annales.umcs.lublin.pl/FF/2002_2003/31.pdf.

Żmichowska N., Poganka, http://univ.gda.pl/~literat/poganka/index.htm.

Przypisy:

  1. Piotr Chmielowski wiązał powstanie „stowarzyszenia” Entuzjastek z narodzinami pisma „Pierwiosnek” (1838-1843) pod redakcją Pauliny Krakowowej. Por. P. Chmielowski, Autorki polskie wieku XIX. Studium literacko-obyczajowe, Seria I, Warszawa 1885.
  2. Borkowska, Cudzoziemki. Studia o polskiej prozie kobiecej, Warszawa 1996, s. 49.
  3. M. Romankówna, Sprawa Entuzjastek, „Pamiętnik Literacki” 1957, z. 2.
  4. Tadeusz Boy-Żeleński uznał, że powieść Żmichowskiej Poganka (1845-1846) to utwór autobiograficzny, którego oś stanowią dzieje burzliwej miłości autorki (Benjamin) do Pauliny Zbyszewskiej (Aspazja). Por. T. Żeleński (Boy), Romans Gabryelli, [w:] Tegoż, Ludzie żywi, Warszawa 1929.
  5. T. Boy-Żeleński, Pisma, t. 3: Żmichowska, Warszawa 1956, s. 214 i następne.
  6. Podobnie ostentacyjne zachowanie, a przede wszystkim ubiór – tzw. bloomersy (krótka spódniczka plus szerokie pantalony) – charakterystyczne były dla sufrażystek amerykańskich połowy XIX wieku. S. D. Hoffert, When Hens Crow. The Woman’s Rights Movement in Antebellum America, Bloomington-Indianapolis 2002.
  7. za: S. Walczewska, Damy, rycerze i feministki. Kobiecy dyskurs emancypacyjny w Polsce, Kraków 2000, s. 23.
  8. Żmichowska, Słowo przedwstępne do dzieł dydaktycznych pani Hoffmanowej, [w:] A. Górnicka-Boratyńska, Chcemy całego życia. Antologia polskich tekstów feministycznych z lat 1870-1939, Warszawa 1999, s. 46.
  9. Warto zwrócić uwagę, że w tym samym okresie podobną działalność pedagogiczną („konwersacje dla kobiet”) uprawiała amerykańska pisarka, dziennikarka, sufrażystka – Margaret Fuller (1810-1850) – autorka książki Woman in the Nineteenth Century (1845). E. Showalter, Radiant Sovereign Self: Margaret Fuller, [w:] Tejże, Inventing Herself: Claiming a Feminist Intellectual Heritage, New York 2001.
  10. Żmichowska, op. cit., s. 57-58.
  11. Walczewska, op. cit., s. 50.
  12. Borkowska, Publicystyka Orzeszkowej jako szkoła myślenia obywatelskiego, [w:] E. Orzeszkowa, Publicystyka społeczna, t. 1, red. G. Borkowska, I. Wiśniewska, Kraków 2005, s. 48. Grażyna Borkowska zwraca uwagę, że stosunek Orzeszkowej do Entuzjastek był mocno ambiwalentny: z jednej strony ceniła ich odwagę i niezależność myśli, z drugiej zaś nie widziała dużej różnicy między nimi a lwicami salonowymi: obie grupy postrzegała jako skandalizujące i gorszące.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *