Nie zmuszajcie dzieci do uścisków i pocałunków. Nawet w święta

consent for kids

Tekst: Joanna Piotrowska*

Od jakiegoś czasu prowadzę warsztaty dla rodziców pt. „Nie rób dziecku tego, co tobie niemiłe”, poruszając w nich kwestię granic psychicznych i fizycznych u dzieci i zgody na ich przekraczanie. Większość osób uczestniczących przyznaje, że nie zwracały na te kwestie uwagi, choć sami mają przykre doświadczenia z przekraczania ich granic w dzieciństwie. Zwykle na wyobraźnię działa przywołanie historii z ich przeszłości, gdy sami byli zmuszani do przytulenia się do jakiejś nielubianego wujka czy zbyt wyperfumowanej cioci. Mimika ich twarzy nie pozostawia wątpliwości, że nie były to przyjemne momenty. Tymczasem, gdy chodzi o swoje dzieci, zapominają o tych uczuciach i w imię tradycji (?), dobrego wychowania (?) powtarzają ten schemat i zmuszają dzieci do pocałunków i uścisków.

Dlatego szalenie mnie ucieszyły opublikowane właśnie artykuły „Przypomnienie: Nie jesteś nikomu winna uścisków i pocałunków. Nawet w święta”, który ukazał się na amerykańskiej stronie Girls Scouts oraz „Nie zmuszaj swoich dzieci do uścisków i całowania krewnych podczas świąt” z opiniami pediatrów na ten temat.

W obu artykułach podkreśla się, że dzieci mają granice, tak samo jak dorośli. I podobnie jak dorośli – jednym znajomym z radością rzuciłyby się na szyję, a z innymi chciałyby przywitać się jedynie uściskiem ręki. A czasem nawet i to nie. Dlaczego zatem dzieciom nie tylko odbieramy prawo do ich granic, ale wręcz je łamiemy, zmuszając je do pocałunków czy uścisków? Warto wiedzieć, że w ten sposób uczymy je, że ich granice nie są  dla nas ważne.

„Święta i rodzinne spotkania to czas pysznego jedzenia, słodkich tradycji, zabawnych historii i dużo miłości. Ale może być również czasem, gdy twoja córka otrzyma błędny przekaz na temat zgody i okazywania fizycznej sympatii, nawet jeśli nie jesteś tego świadoma/y – czytamy na stronie Girls Scouts.

Czy kiedykolwiek nalegałaś/nalegałeś: Wujek właśnie przyszedł – idź go uściskać! lub Ciocia dała ci taką śliczną zabawkę, daj jej buziaka, bo martwiłaś/łeś się, że twoje dziecko nie umie samo właściwie podziękować?

Warto zastanowić się, czy mówiąc dziewczynce, że jest zobowiązana do uścisków tylko dlatego, że kogoś długo nie widziało albo dlatego, że krewny dał jej prezent, nie przygotowujemy gruntu pod utwierdzenie dziewczynki w przekonaniu, że także w późniejszym życiu będzie zobowiązana do okazania fizycznego uczucia innej osobie, gdy ta kupi jej obiad lub zrobi coś innego, pozornie miłego dla niej.

– Koncepcja zgody może wydawać się bardzo dorosła i nie dotyczyć dzieci – mówi dr Andrea Bastiani Archibald, psycholożka rozwojowa w Girl Scouts. – Ale ustalania fizycznych granic uczymy się od najmłodszych lat i oczekujemy, że będą szanowane przez całe życie. Ma to wpływ na to, jak dziecko myśli o sobie i swoim ciele, gdy dorasta. Niestety, wiemy też, że niektórzy dorośli wykorzystują dzieci i  uczenie córki od najmłodszych lat tego, że to ona decyduje do kogo chce się przytulić, może pomóc jej zrozumieć jej prawa, wiedzieć, kiedy jej granice są przekraczane i kiedy zwrócić się o pomoc.”

W artykule rodzice dostają także wskazówki, co mogą zrobić, by nie naruszać granic swoich dzieci.

„Daj swojej córce przestrzeń do decydowania, kiedy i jak chce okazywać uczucia. Oczywiście, wiele dzieci może naturalnie chcieć przytulić i pocałować członków rodziny, przyjaciół i sąsiadów i to jest piękne, ale jeśli twoja córka jest małomówna, zamknięta w sobie, pozwól jej wybrać, co chce zrobić. Oczywiście, to nie daje jej prawa do bycia niegrzeczną! Istnieje wiele innych sposobów okazania wdzięczności i miłości, które nie wymagają kontaktu fizycznego. Może powiedzieć, jak bardzo za kimś tęskniła lub podziękować  uśmiechem, przybiciem piątki lub nawet pocałunkiem w powietrze. To  tylko kilka sposobów na wyrażenie siebie i ważne jest, aby dziewczynka wiedziała, że ​​może wybrać to, co dla niej jest najbardziej komfortowe.”

Pediatrzy także podkreślają, że zmuszanie dzieci do uścisków i pocałunków dorosłych, odbiera dziecku  możliwość decydowania o swoim ciele i wysyła wiadomość, że także inni mają prawo oczekiwać od nich takich zachowań.

„Dr Jack Levine, członek komitetu wykonawczego ds. pediatrii rozwojowej i behawioralnej w American Academy of Pediatrics mówi, że to, w jaki sposób rodzice będą uczyć okazywania szacunku lub miłości dorosłym, może mieć trwały wpływ na dziecko. Jeśli zmusisz dzieci do przytulania lub całowania kogoś, kogo mogą nie znać zbyt dobrze, to przekazujesz im komunikat, że nie mają one wpływu na decyzję, komu i jak okazywać swoje uczucia, co w przyszłości może prowadzić do przekonania, że ich myśli i uczucia nie mają znaczenia – czytamy w artykule „Nie zmuszaj swoich dzieci do uścisków i całowania krewnych podczas świąt”.

Lekarze podkreślają w nim, że powinniśmy rozumieć, iż dzieci mają indywidualne różnice, jeśli chodzi o granice, tak samo jak dorośli i że niektóre z nich potrzebują więcej czasu, by się oswoić z innymi ludźmi. Niektóre dzieci nie czują się komfortowo i pewnie w rozmowach, inne w przytulaniu. Podobnie jak my – dorośli.  „Dzieci powinny  rozwijać się we własnym tempie i potrzebują wsparcia i miłości swoich opiekunów, aby potem mieć do nich zaufanie. Istnieje wiele innych sposobów, dzięki którym dzieci mogą okazywać szacunek swoim krewnym” – podkreślają lekarze.

Także i tu pojawiły się porady, co można w takiej sytuacji zrobić.

„Ważne, aby rodzice porozmawiali o tym ze swoim dzieckiem, przygotowali je, na przykład odgrywając z nimi rolę, a następnie zapytać dziecko o zdanie i dać im możliwość wyrażenia własnych uczuć na temat tego, jak chcą okazywać szacunek swoim bliskim.”

Warto też zapytać dziecko, czy chce się przytulić, czy pocałować wujka czy ciocię. Jeśli obawiamy się, że odmowa dziecka, sprawi przykrość rodzinie, porozmawiajmy z dzieckiem o tym wcześniej. Zapytajmy po prostu, z kim i jak lubi się witać. I znajdźmy wspólnie z dzieckiem najlepsze i dla niego komfortowe zachowanie.

„Bo jeśli my – dorośli – dziś będziemy łamać granice naszych dzieci także przez zmuszanie do niechcianych uścisków i pocałunków, to w przyszłości dziecko nie będzie miało pewności, że gdy ktoś naruszy ich granice, otrzymają od nas wsparcie i zrozumienie i, jeśli przytrafi im się coś złego, zwróci się o pomoc do dorosłych” – ostrzegają specjaliści.

A przecież większość rodziców chce, aby ich dzieci zwierzyły się im ze swoich problemów.

Niestety, jeśli masz córkę, istnieje realna możliwość, że jednym z takich problemów może być molestowanie seksualne lub przemoc. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Harvarda wykazało, że 87% dziewcząt doświadczyło molestowania seksualnego, a prawie co trzecia kobieta doświadczyła jakiejś formy przemocy na tle seksualnym. Bycie ofiarą przemocy seksualnej lub molestowania jest jednym z największych problemów, z jakimi nastolatka może się zmagać i może być jednym z najtrudniejszych problemów, o których rozmawiają.

Nawet jeśli rodzic i dziecko mają bliskie i pełne zaufania relacje, nastolatki mogą mieć powody, by ich nie ujawniać. Jednym z nich może być właśnie fakt, że w przeszłości my sami naruszaliśmy ich granice, dając tym samym sygnał, że nie stoimy po ich stronie.

*Joanna Piotrowska, pedagożka, andragożka, ternerka i ekspertka przeciwprzemocowa, trenerka WenDo – metody samoobrony i asertywności dla kobiet i dziewcząt. Założycielka i prezeska fundacji Feminoteka.

Źródło: girlscouts.com, psychologytoday.comwww.wbur.org

Grafika pochodzi z filmiku „Consent for Kids”

 


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *