NIK o cyberprzemocy

Najwyższa Izba Kontroli upubliczniła wyniki kontroli szkół na temat ,,Przeciwdziałania zjawiskom patologi wśród dzieci i młodzieży szkolnej”. W raporcie NIK przedstawia dane dotyczące cyberprzemocy. Są to niestety dane szczątkowe i bardzo ogólne. Wynika z nich, że 18%  uczniów doznało cyberprzemocy w postaci otrzymania nieprzyjemnych SMS-ów lub e-maili.

,,Co dwudziesty  badany uczeń doświadczył przemocy polegającej na upublicznieniu w Internecie informacji, zdjęć lub filmów wbrew jego woli tzw. outing – upublicznianie prywatnych materiałów ofiary, w których posiadanie wszedł sprawca (zapisy rozmów, listy, zdjęcia). Agresor upublicznia je elektronicznie innym osobom, dla których te materiały nie były przeznaczone. Innym rodzajem przemocy elektronicznej jest tzw. happy slapping czyli prowokowanie lub atakowanie innej osoby oraz dokumentowanie zdarzenia za  pomocą filmu lub zdjęć. W następnym etapie sprawca rozpowszechnia kompromitujący materiał w Internecie lub rozsyła go innym osobom” – dowiadujemy się z raportu NIK-u.

To są właściwie  jedyne dane dotyczące zjawiska cyberprzemocy.  W analizie zabrakło rozróżnienia na płeć, mimo że doświadczenie cyberprzemocy  inaczej wygląda w przypadku dziewczyn, a inaczej w przypadku chłopaków, o czym wielokrotnie pisałyśmy odwołując się do naszych wyników badań. Co ciekawe, osoba stosująca przemoc (tu: cyberprzemoc) została określona jako agresor. Pytanie, kim jest ten agresor?

Raport jest dostępny na stronie Najwyższej Izby Kontroli.

Feminoteka prowadzi projekt dotyczący cyberprzemocy  „Staying Safe Online: Gender and Safety on the Internet” W razie pytań prosimy o kontakt z Aleksandrą Magrytą, koordynatorką projektu aleksandram@feminoteka.pl.

logo


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *