Polska Salwadorem Europy | Ewa Miniewicz

prosiak_schemat_kobiety
rys. Prosiak

Wczoraj polski sejm zdecydował o skierowaniu projektu całkowicie zakazującego aborcji do dalszych prac w komisjach. To nie jest żart. To się stało wczoraj. Żyjemy w XXI wieku, ale nasz rząd postanowił cofnąć nas w rozwoju społecznym o prawie dwieście lat, kiedy barbarzyńskie ustawy antyaborcyjne pokroju projektu fundacji Pro, Prawo do Życia obowiązywały w całej Europie.

Projekt, który został skierowany do dalszych prac sprowadza kobiety i dziewczynki do roli inkubatorów. Maszynek, rzeczy potrzebnych do produkcji dzieci. Inaczej się tego nazwać nie da. W myśl tego projektu nie jesteśmy ludźmi mogącymi decydować o sobie, a jedynie przedmiotami niezbędnymi do wydania na świat świętego życia. Nasze życie natomiast już nikogo nie obchodzi. Nie jest istotne, czy będziemy zdychać przy porodach, donaszać ciąże z gwałtu, czy nasze córki będą rodzić dzieci swoich oprawców pedofilów. Nikogo to nie obchodzi, tym, co obchodzi za to wszystkich jest mityczny, święty płód. Życie nienarodzone, poczęte, zygota bez mózgu i blastocysta. Aborcja to gwałt drugi raz zadany kobiecie, natomiast ciąża z gwałtu to cud i dar od Boga, bo przecież dzieciątko poczęte nikomu nic nie zrobiło. A ty, głupia szmato, co się dałaś zgwałcić – morda w kubeł, nikogo nie obchodzą twoje próby samobójcze czy depresja spowodowana zmuszeniem do porodu. Dziewczynki gwałcone przez pedofilów też będą rodzić, przecież wiadomo, że dziesięciolatki są doskonale przystosowane do porodów. Fizycznie i psychicznie. Poronienia? Proszę bardzo, już tam pan prokurator zdecyduje czy przypadkiem nie było wywołane celowo. Może ta suka specjalnie wchodziła po schodach, żeby poronić niewinne dzieciątko, słodkie i czyste w jej łonie, bo chciała robić karierę a nie zmieniać pieluchy.

Kierując tę ustawę do dalszych prac rząd pokazał, że zdrowie i życie kobiet ma gdzieś. Ta ustawa to prezent dla episkopatu i wyborców skrajnej prawicy. To też prezent dla gwałcicieli i pedofilów. Wiedząc, że w Polsce aborcja jest nielegalna, kobiety nie będą zgłaszać przestępstw na policję. Będą jeździć do Czech albo na Słowację. Oczywiście te, które na to stać. Inne będą chałupniczo próbować usunąć ciąże, trafiać do więzień lub umierać na rzeźniczych stołach. Do pełni szczęścia prawicowców i katolickich fundamentalistów brakuje jeszcze bezwzględnego zakazu antykoncepcji. Podejrzewam, że to już tylko kwestia czasu. Jakiś czas temu pisałam, że ta ustawa cofnie nas o 150 lat w rozwoju społecznym na tle państw europejskich.  Jestem wściekła. Podobnie jak setki tysięcy ludzi w Polsce. Współczuję kobietom, współczuje ich rodzinom. Bo ta ustawa nie uderza tylko w nas, kobiety. Uderza w naszych mężów, partnerów, w nasze rodziny. Uderza w uczciwych lekarzy. Niszczy podstawowe prawa człowieka, a na to nigdy nie można pozwolić. Dopóki się nie poddamy w naszej walce, jest szansa na zwycięstwo. A zatem walka trwa.

 

 

EwaMiniewiczEwa Miniewicz, studiuje kulturoznawstwo Stanów Zjednoczonych na UW. Feministka i ekolożka. Interesuje się literaturami światowymi oraz szeroko pojętą kulturą. Jej hobby to świat frankofoński, jazda konna i kupowanie dziwnych rzeczy. Lubi kartofle z twarożkiem.

 


Komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *