Polska z najlepszym w Europie wskaźnikiem w obszarze przemocy

Średni europejski wskaźnik dla przemocy wobec kobiet wynosi  27,5 punktów na 100 (im wyższy wynik, tym gorsza sytuacja). Polska ze wskaźnikiem 22,1 i plasuje się na pierwszym miejscu. Ostatnie zajmuje Bułgaria z wynikiem 44,2 punktów.

Zaktualizowany Wskaźnik Równości Płci 2017 przygotowany przez Europejskich Instytut Równpości koebit i Mężczyzn (EIGE) po raz pierwszy uwzględnił dodatkowy obszar – przemoc wobec kobiet. Wcześniej nie było to możliwe, ponieważ do 2014 roku brakowało danych dla całej Unii Europejskiej dotyczących przemocy wobec kobiety, które byłyby wiarygodne i porównywalne. Ankieta została zbudowana w oparciu o wyniki ankiety Agencji Praw Podstawowych (FRA), która badała skalę zjawiska przemocy wobec kobiet we wszystkich krajach Unii Europejskiej opublikowanych w 2014 roku. To odpowiedzi na zawarte w niej pytania posłużyły do utworzenia Wskaźnika w tym obszarze. Przypomnijmy, że Polska w wynikach badań FRA wypadła bardzo dobrze. Najgorsze wyniki miały takie kraje jak chociażby Szwecja czy Norwegia.  

Z perspektywy statystycznej, problematyki przemocy wobec kobiet nie można traktować tak samo jak podstawowych obszarów Wskaźnika Równości Płci (o pozostałych obszarach uwzględnionych we Wskaźniku piszemy TU), ponieważ nie mierzy on różnic między kobietami i mężczyznami. Natomiast mierzy i analizuje doświadczenia kobiet związane z przemocą. W przeciwieństwie do innych obszarów Wskaźnika, celem głównym nie jest zmniejszenie różnic dotyczących przemocy doświadczanej przez kobiety kobiet i mężczyzn, ale całkowite wyeliminowanie przemocy. Ta podstawowa różnica między badanymi obszarami Wskaźnika Równości Płci a przemocą wobec kobiet uzasadnia fakt, że obszar ten jest traktowany odmiennie.

EIGE stosuje skalę od 1 do 100, gdzie 1 oznacza sytuację, w której przemoc nie istnieje, a 100 sytuację, w której przemoc wobec kobiet jest niezwykle powszechna, bardzo dotkliwa i nie ujawniona, czyli im wyższy wynik, tym zjawisko przemocy wobec kobiet w danym państwie jest poważniejsze. Dzięki temu mamy porównywalny wskaźnik przemocy wobec kobiet w całej Unii Europejskiej i każdym państwie członkowskim.

Struktura pomiaru w dziedzinie przemocy wobec kobiet mierzy trzy aspekty: rozpowszechnienie, dotkliwość i skala ujawnienia.

Średni wynik dla Unii Europejskiej wynosi 27,5 na 100, co pokazuje, że zjawisko to jest rozpowszechnione, poważne i zaniżone. Wyniki poszczególnych krajów członkowskich wahają się od 22,1 w Polsce do 44,2 w Bułgarii. Najwyższy wynik w Bułgarii wynika głównie z wysokiej skali nieujawniania zjawiska przemocy, która jest ponad trzykrotnie wyższa niż średnia w UE (odpowiednio 48,6 i 13,4; w Polsce wskaźnik ten wynosi 12,4).

Najgorszy wynik Polska osiągnęła w obszarze nazwanym „dotkliwość”. Chodzi tu o skutki, jakich doświadczają kobiety w wyniku przemocy. Odsetek kobiet, które doświadczyły konsekwencji zdrowotnych przemocy fizycznej i / lub seksualnej od 15. roku życia wynosi dla Polski  77,9 przy średniej europejskiej 68,9. W pozostałych obszarach wyniki dla Polski są lepsze niż średnia europejska.

Nowe sposoby pomiaru rzucają światło na szerokie spektrum przemocy wobec kobiet, która obejmuje od nękania do śmierci (kobietobójstwo). Pomaga także mierzyć formy przemocy, takie jak handel ludźmi, przemoc ze strony partnera, napaść na tle seksualnym i gwałt. To narzędzie może pomóc państwom członkowskim, które ratyfikowały Konwencję Stambulską, w realizacji zobowiązań z niej wynikających m.in. w zakresie monitorowania i sprawozdawczości.

„Przemoc wobec kobiet jest zarówno przyczyną, jak i konsekwencją nierówności płci. W społeczeństwach, które tolerują przemoc, nie karzą sprawców i obwiniają ofiary, kobiety rzadziej o tym mówią. Aby zakończyć kulturę ciszy i obwinianie ofiar, potrzebujemy silniejszej reakcji ze strony rządów, policji i wymiaru sprawiedliwości. Kobiety muszą wiedzieć, że ich roszczenia zostaną potraktowane poważnie, a sprawiedliwość zostanie przekazana, aby mogli przywrócić życie na właściwe tory „- powiedziała Virginija Langbakk, dyrektor Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (EIGE).

Najwyższy wynik dla Polski może zaskakiwać, bo jak doskonale wiedzą polskie ekspertki i eksperci zajmujący się tematem przemocy wobec kobiet, zjawisko to nie jest w Polsce traktowane z należytą powagą. Nawet w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i wynikających z niego programów nie znajdziemy zapisów dotyczących przemocy wobec kobiet czy przemocy ze względu na płeć. Cały czas wiele gromadzonych danych statystycznych jest niepełnych i nie pokazuje faktycznej skali tego zjawiska. Wynik może budzić zdziwienie także dlatego, że w innych obszarach Wskaźnika Równości EIGE 2017 Polska wypada dość blado. Może wyjaśnieniem jest komentarz FRA do badań: „Równouprawnienie płci może być przyczyną większej częstotliwości ujawniania przypadków przemocy wobec kobiet. Jest też bardziej prawdopodobne, że w społeczeństwach, w których panuje większe równouprawnienie, przypadki przemocy wobec kobiet będą traktowane i zwalczane bardziej otwarcie”. I zatem odwrotnie – im mniejsza świadomość równouprawnienia i dyskryminacji w społeczeństwie, tym większy opór przed ujawnianiem przypadków przemocy.

Nasze wątpliwości budzi także, że jak nie robiąc właściwie nic  (dla przykładu – ostatnia rządowa kampania dotycząca przemocy wobec kobiet miała miejsce w 2005 roku) można osiągnąć tak wiele. Jednak, skoro uważamy za wiarygodne wyniki Wskaźnika Równości Płci 2017 w innych obszarach, powinniśmy dać wiarę i temu, i cieszyć się z osiągniętego wyniku. Nie usprawiedliwia to jednak zaprzestania podejmowania wysiłków w tym obszarze. Spoczywa na nas odpowiedzialność za to, by dawać przykład innym krajom jak radzić sobie z problemem przemocy wobec  kobiet i jakie są dobre praktyki, które pozwoliły Polsce na osiągnięcie tak wysokiego wskaźnika. Same jesteśmy ich ciekawe.

Cały raport w j. angielskim dostępny jest TU

Opracowała: Joanna Piotrowska


5 komentarzy

  1. Ok, to może pora już przestać obrażać swój kraj, nazywać go patriarchalnym zaściankiem skoro cała Europa w tych kwestiach jest (i zawsze była) za nami?
    Drogim feministkom pragnę przypomnieć, że w CAŁEJ zachodniej Europie kobiety prawa wyborcze uzyskały dopiero w 1991 roku a zaledwie rok później kobieta została szefem rządu u nas.

      1. Wypowiedź podobna do ogra? No nieźle, nie dość, że argumentów brak (więc pewnie iż logiką słabo) to jeszcze z językiem kiepsko.

  2. Ja również myślałam, że w Polszcze jest tak strasznie na podstawie alarmujący ch sygnałów środowisk feministyczny ch. A tu masz babo placek!

Odpowiedz na „jaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *