„Upór i przekora. 52 kobiety, które odmieniły naukę i świat” | Recenzja książki

Autorka recenzji: Joanna Czubaj

upor-i-przekora-52-kobiety-ktore-odmienily-nauke-i-swiat-b-iext46978817

„Upór i przekora. 52 kobiety, które odmieniły naukę i świat

Ile sławnych kobiet nauki jest w stanie wymienić przeciętny człowiek? Każdemu z pewnością od razu na myśl nasuwa się Maria Skłodowska-Curie, potem zaś w głowie pojawia się pustka. Można by pomyśleć, że nic w tym zaskakującego, w końcu nie każdy interesuje się nauką. Jednak ja, absolwentka studiów technicznych, mogłabym dodać Rosalind Franklin lub Avę Lovelace, i też sama natrafiłabym na tę pustkę. Świat nauki wydaje się silnie zdominowany przez mężczyzn, do tego stopnia, że nawet pasjonatom ciężko wymienić 5 sławnych kobiet nauki. Miejmy nadzieję, że dzięki książce Rachel Swaby nie będzie już to takie trudne.

„Upór i przekora. 52 kobiety, które odmieniły naukę i świat” to, jak zdradza sam tytuł, historie pięćdziesięciu dwóch kobiet, które odniosły sukces w dziedzinach STEM (od ang. science, technology, engineering and mathematics – nauki przyrodnicze, technika, inżynieria i matematyka). Książka nie ogranicza się jednak do suchych faktów, ale zręcznie kreuje osobowości poszczególnych naukowczyń. Dzięki temu staje się bardziej przystępna dla tych, którzy z nauką mieli ostatni raz do czynienia bardzo dawno temu, w liceum.

Tym co wyróżnia tę książkę, jest mocne skupienie na aspekcie kobiecym. Można przecież zadać pytanie, jaki wpływ na osiągnięcie naukowe ma płeć? Dlaczego fakt, że danych odkryć dokonały kobiety, miałby być czymś wyjątkowym? Wielu ludzi słysząc, że kobiety mają w różnych dziedzinach trudniej, odruchowo wpada w złość. Nie rozumieją tego, że nie chodzi o to, że mężczyźni mają łatwiej. Mężczyźni po prostu nie mają trudności z powodu tego, że są mężczyznami.

To proste stwierdzenie wypływa z każdej historii. Zaczynamy od Mary Putnam Jacobi, która musiała walczyć z Edwardem Clarkiem, który głosił, że edukacja kobiet wpływa negatywnie na ich zdrowie i zdolności reprodukcyjne. Mamy także Gerty Radnitz Cori, która odnosiła sukcesy wraz z mężem w dziedzinie biochemii, ale podczas gdy jemu proponowano ważne stanowiska, na nią spoglądano niechętnie lub oferowano posadę asystentki. Barbarze McClintock powiedziano wprost, że zostanie zwolniona, jeśli kiedykolwiek wyjdzie za mąż. Kiedy Dorothy Crowfoot Hodgkin zdobyła Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii, „The Daily Mail” obwieścił ten fakt nagłówkiem „Nagroda Nobla dla brytyjskiej żony”.

Czasy nieustannie się zmieniają, ale w społeczeństwie wciąż pozostaje potrzeba posiadania autorytetów, a przynajmniej pewnych wzorców. Dlatego tak istotne jest, żeby pokazać innym kobietom, a zwłaszcza małym dziewczynkom i nastolatkom, że nie ma takich dróg, których nie mogłyby wybrać, że te trudności można pokonać. Bo mimo że większość z przytoczonych historii wydarzyła się kilkadziesiąt lat temu, te problemy często pozostają aktualne.

Bardzo się cieszę, że ta książka powstała i pojawiła się na polskim rynku. Polecam ją nie tylko pasjonatom i pasjonatkom nauki, ale po prostu wszystkim, bo niezłomna wola i oddanie bohaterek mogą zainspirować każdego. Podczas lektury cały czas miałam w głowie jeden obraz – lekcja przyrody, wiele lat temu, na której czytaliśmy biografię Marii Skłodowkiej-Curie. Pamiętam dokładnie, co czułam, chociaż wtedy jeszcze tego nie rozumiałam – to była inspiracja. Marzy mi się, że nastolatki będą sięgać po tę książkę i czuć dokładnie to samo.

Czego się spodziewać po tej książce? Przygotujcie się na fascynujące opisy tajnych laboratoriów w sypialniach, zegarów, które chodzą do tyłu i wykładów wygłaszanych w koszuli nocnej. Na pewno nie będzie nudno.

 

Korekta: Klaudia Głowacz


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *