„50 twarzy Greya”, czyli o tym jak (nie) wygląda BDSM

grey2

Do polskich kin weszła właśnie ekranizacja powieści „50 twarzy Greya” autorstwa E.L.James. Film zobaczyło już ponad 800 tys. osób, co pobiło rekord oglądalności w pierwszych dniach projekcji (do tej pory pierwszy na liście był „Shrek 3”). Dla wielu osób może on być źródłem wiedzy na temat kobiecej i męskiej seksualności. Ten fakt niepokoi badaczy tematu, którzy zauważają, że „50 twarzy Greya” bardzo zniekształca obraz tego, czym jest BDSM.

„BDSM to rodzaj pewnej seksualności, to znaczy, niektórzy ludzie w ten sposób uprawiają seks, w ten sposób żyją. Nie chodzi o to, że wszyscy mamy takie fantazje, to opiera się na pewnej umowie, zgodzie pewnych osób, na pewnej równości, na pewnym układzie. Natomiast tutaj zostało to zmieszane z tym, że kobiety mają takie fantazje, że tak naprawdę chodzi im o to, żeby zakochał się w nich ten bogaty facet i w pewnym momencie tracą tę kontrolę, jest złapana w tę pułapkę” – skomentowała Marta Konarzewska. Razem z prof. Zbigniewem Lew-Starowiczem rozmawiali o ekranizacji powieści „50 twarzy Greya” w programie „Tak Jest”.

http://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/fenomen-piecdziesieciu-twarzy-greya,517255.html

 

Autorka: Bibi Żbikowska

/wolontariat Feminoteki/


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *