74-letnia Wietnamka jako modelka? „To najpiękniejsza kobieta na świecie”

Przez 7 lat fotograf Rehnan Croquevielle podróżował na motocyklu po Wietnamie. Podczas swojej podróży wykonał setki portretów miejscowej ludności, przy okazji starał się poznać ich kulturę i codzienność. Zupełnie przez przypadek wpadł na 74-letnią Bui Thi Xong. Staruszka została jego muzą i pojawiła się na okładce jego książki.

 

Jest to bardzo pozytywna i napełniająca optymizmem historia 74-letniej Wietnamki. Historia ta pokazuje jak wiele rzeczy w naszym życiu często jest po prostu kwestią zrządzenia losu. Uświadamia ona także jak wiele dobrych rzeczy możemy zmienić w życiu innych w bardzo krótkim czasie, a zależy to po prostu od naszej dobrej woli.

wietnamka

       Latem 2011 roku fotograf spotkał Xong, która siedziała na swojej rozwalającej się łodzi. To niepozorne spotkanie zmieniło ich życie. Według Rehnana była bardzo nieśmiała i zasłaniała twarz rękoma. Ten naturalny odruch poruszył fotografa, który później wybrał jej zdjęcie spośród 50 tys. innych, jako te, które trafi na okładkę jego albumu.

Artysta obiecał kobiecie, że jeśli odniesie sukces i jego książka się sprzeda, wróci do niej i kupi jej nową łódź.

– Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem, nie wiedziałem, że wszystko tak się potoczy. Po jakimś czasie moja książka trafiła do sklepów. Sprzedało się 750 egzemplarzy w 27 krajach. Dzięki niej zmieniło się nie tylko moje życie, ale także kilku innych osób – przyznaje w materiale dla Daily Mail.

Razem z żoną wrócił do wioski, w której mieszkała jego modelka. Podarował jej upragnioną łódź. Jak przyznaje fotograf, ta poprzednia odstraszała potencjalnych turystów i kobieta nie mogła zarabiać na swoje utrzymanie.

wietnamka lodz

– To było moje marzenie. Mógł dać mi przecież pieniądze, które wydałabym w ciągu kilku dni, ale dał mi coś solidnego, co będzie mi służyć przez lata. Jestem mu ogromnie wdzięczna. Ludzie przychodzą teraz do mnie i pytają, czy to od tego słynnego fotografa. Wszystkim chwalę się, że to ten Francuz mi ją podarował – mówi Xong w jednym w wywiadów.

Od tamtej pory Wietnamka pojawiła się wielokrotnie w lokalnych programach telewizyjnych. Jej niewielki biznes się rozkręcił, była też kilkukrotnie fotografowana przez innych twórców. Media już ogłosiły ją „ikoną Wietnamu”, która mimo niedoli wciąż się uśmiecha.

Artykuł opublikowany przez Marlenę Kondrat, wolontariuszkę Fundacji “Feminoteka”.

logo batory

Rozwój wolontariatu w fundacji Feminoteka jest możliwy dzięki dofinansowaniu rozwoju instytucjonalnego w ramach Programu Obywatele dla Demokracji finansowanego z Funduszy EOG.


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *