BIAŁYSTOK. Szef Teatru TrzyRzecze: Władze miasta nękają nas za działania antyfaszystowskie i równościowe

Prokuratura rejonowa Białystok - PółnocBiałostocka prokuratura uznała, że swastyka to “symbol szczęścia”. Ujawnił to rok temu dyrektor teatru TrzyRzecze w Białymstoku. Prokuratura wzięła się do roboty: właśnie przeszukała teatr, zajęła konto bankowe, szykuje zarzuty oszustwa. Władze miasta dorzuciły kontrole i odebrały teatrowi dotacje – piszą w “Gazecie Wyborczej” Marcin Kącki i Jakub Medek we współpracy z Joanną Klimowicz.

(…) Białymstokiem rządzi Tadeusz Truskolaski, dawniej z PO, ale otoczony byłymi działaczami PiS. Wielu z nich nie ukrywa, że działalność teatru jest im ideowo obca. Bliski współpracownik Truskolaskiego Rafał Rudnicki to były szef klubu radnych PiS, otacza się działaczami Młodzieży Wszechpolskiej.

(…) Latem tego roku Rafał Gaweł [szef teatru] organizuje pokaz spektaklu “Golgota Picnic”, który – po protestach organizacji katolickich – został usunięty z poznańskiego festiwalu Malta. I tu nie obyło się bez protestów. Obecna jest Zofia Cybulko, wicekonserwator białostockich zabytków. Stojąc pod TrzyRzecze, mówi: – Ten teatr to żydostwo.

(…) Od pół roku wokół teatru zaciska się pętla prokuratury Białystok-Północ, tej od “swastyki – symbolu szczęścia” (…)

Cały tekst: Wyborcza.pl, 08.12.2014 | fot. radio.bialystok.pl


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *