“Dom wzajemnych rozkoszy” Hanny Samson – rozdajemy książki!

dom_wzajemnych_rozkoszyDom wzajemnych rozkoszy
Autorka: Hanna Samson
Czarna Owca, 2014

 

Nowy reality show o erotycznej formule inspirowanej „Dekameronem” przyciąga przed telewizory miliony widzów. Prowadzący robią, co mogą, by podgrzać atmosferę. Ludzkie historie rządzą się jednak własnymi prawami. Spod słodkich z założenia opowieści wyziera gorzko-kwaśna rzeczywistość. W dodatku ginie jedna z uczestniczek programu. Czy jej śmierć uda się utrzymać w tajemnicy przed telewidzami? Inspektor Malicki rozumie powagę sytuacji, ale ta coraz szybciej wymyka się spod kontroli…

Śmieszno-smutna opowieść o szaleństwie świata, w którym ważniejsze od życia i śmierci są słupki oglądalności.

 

KONKURS! Mamy dla Was dwa egzemplarze “Domu wzajemnych rozkoszy”.  

Aby wziąć udział, w komentarzu wpisz co sądzisz o formule reality show – oglądać, nie oglądać, czemu?

Czekamy do 23 lipca (włącznie). Rozstrzygnięcie 24 lipca. Wygrane poinformujemy mailowo i w komentarzu pod konkursem


15 komentarzy

  1. Oglądać. Dlaczego? Ponieważ reality show jest swoistym odzwierciedleniem potrzeb, zapotrzebowania i postrzegania społeczeństwa.

    Wbrew pozorom reality show może być ciekawym obiektem badawczym dla socjologów.

    Widzimy ludzki zachowania, widzimy, czego oczekuje społeczeństwo, skąd może się brać takie zapotrzebowanie, etc.

  2. Nie oglądać. Żeby poznać cudze, najintymniejsze, myśli można przecież czytać książki. A rozhisteryzowane ludzkie jednostki, wrzucone bez celu w absurdalną sytuację, najlepiej spożywać w wydaniu Mrożka.

  3. Nie oglądać, zajać sie realnym życiem , popatrzeć na sąsiada bez podglądactwa, po ludzku, może czego potrzebuje? Ogladanie reality show zobojętnia, na zycie bedziemy po tym patrzeć, jak na ekran telewizora, tu runął samolot, tam kogoś potrącił samochód, nastepny odcinek poproszę.I najważniejsze-żyjmy własnymi emocjami, nie cudzymi. Pozdrawiam!

  4. Nie byłam i nie będę nigdy zwolenniczką reality show,to jest straszne.Co tam oglądać,wynaturzenie,popisy nieuków.Jestem przeciwnikiem takich programów.Uważam ze demoralizują,młodzież.Język jakim posługują się uczestnicy poraża,obsceniczne zachowania może podnoszą oglądalność,ale co poza tym.Jakie jest przesłanie takich programów,dla mnie żadne.To zaspokajanie bardzo niskich instynktów/.

  5. Nie oglądać. I tak jest to wytwór kreacji i manipulacji. Wyjątkiem był może program o nastoletnich mamach. Ale lepiej w ogóle nie oglądać telewizji.

  6. Programy reality show osiągają niezwykle wielką popularność przede wszystkim dlatego, że coraz bardziej oddalamy się od siebie nawzajem. Kiedyś sąsiad wiedział, co dzieje się w domu obok: poczynając od tego, jakie są relacje z najbliższymi i kto ich odwiedza, aż po to, co dzisiaj będzie na obiad. Dzisiejszy świat coraz bardziej oddala się od dobrych relacji między ludźmi; każdy zamyka się w swoich czterech ścianach pragnąc wiedzy o tym, co dzieje się obok. Z jednej strony chcemy być anonimowi, nasza intymność ma być zakryta, z drugiej: pragniemy porównania z tym, co dzieje się u kogoś innego. Ludzie oglądają reality show bo próbują podglądać inne życie. Tak, proszę państwa, jesteśmy podglądaczami!
    A co do tego, czy powinniśmy czy nie powinniśmy oglądać: zajmijmy się swoimi bliskimi, naszymi prywatnymi sprawami a nie czystym podglądactwem. Po co porównywać swoje życie do cudzego? Po to, żeby usprawiedliwiać swoje błędy, bo ktoś za szybą zrobił tak samo i ponosi podobne konsekwencje?

  7. Nie oglądać. Szkoda czasu. Reality show mamy na co dzień w domu, pracy i na ulicy. W TV nie jest reality…

  8. Czy oglądać?
    To jak zapytać, czy podglądać sąsiada przez dziurkę od klucza.
    Czy przystawić szklankę do ściany, kiedy słyszymy kłótnię.
    Czy podbiec do mdlejącej na ulicy staruszki, otoczonej ratownikami tylko po to, żeby się pogapić (najlepiej jeszcze dziecko ze sobą zabrać, że niby tak tylko, przejść się z nim).

    Oczywiście, że nie. Ale z jakiegoś powodu to robimy. Z jakiegoś powodu to wszystko wywołuje taką chorą ciekawość.

  9. Ten program ma w założeniu pokazywać osoby niemające zawodowego doświadczenia w pracy z telewizją, jednocześnie wnikając w ich prywatne, czasem nawet intymne sfery życiowe. Organizatorzy stawiają te osoby w niekomfortowych, często ekstremalnych sytuacjach, w zamian oferując ewentualną nagrodę. Tak działa większość tego typu programów i uważam, że jest to nie w porządku wobec uczestników. Nikt nie ma prawa naruszać prywatności innych osób za żadną cenę, a reality show to robi i pokazuje, że jest to sprawiedliwe, ponieważ po pierwsze, każdy decyduje się dobrowolnie na udział w programie, a po drugie, ma szansę coś wygrać. Bez jasno określonych warunków funkcjonowania programu i wynagrodzenia za udział, byłaby to zwykła agresja. Oglądamy takie programy z perwersyjnej chęci zobaczenia, jak inni by się zachowali w trudnych sytuacjach, w których sami nie chcielibyśmy się znaleźć i na które możemy patrzeć, bezpiecznie siedząc w fotelach. Poza tym, takie programy są konstruowane w taki sposób, żeby wywołać jak największe emocje i szok, zarówno uczestników, jak i widzów. Są bardziej wartościowe programy, działające na bardziej sprawiedliwych zasadach, oraz mające więcej do zaoferowania widzowi, dlatego jestem przeciwna oglądaniu reality show. Sama jednak analiza formuły i zasad tego programu dużo mogą nam powiedzieć o nas jako o ludziach.

  10. Oglądywac i podglądac ludziska zlęknione wypada.
    To trudne zadanie,
    jednak niech nauką się stanie
    widzenie z szacunkiem i siebie w lustrze kalki ekranu.
    Patrzysz na Frytkę z bólem i smutkiem.
    Patrzysz na tego, tamtą, tamtego
    i z pogardą ślepniesz na siebie samego, fragmentu gówienka niestrawionego,
    siedząc w loży szydzących bez białej laski.
    Podglądaj innych, by nie dac się złapac w oko lustrzanki!

    Przepraszam za brak literki “ci”, nie wiem jak ją włączyc.

    Piotr Dorosz

  11. Nie oglądać, ponieważ reality show w tv nie ma nic wspólnego z prawdziwymi i szczerymi zachowaniami ludzi. Tv montuje, wybiera i manipuluje nagranymi scenami, aby show było jak najbardziej skandaliczne i przynosiło kreski w sondażach.

  12. Oglądać. Żeby zobaczyć, co ludzie są w stanie zrobić dla pieniędzy i tzw. sławy, i móc się szczerze zdziwić, że ktoś potrafi być aż tak bezmyślny.
    Nie oglądać. Bo szkoda czasu na takie płytkie programy, które nie wniosą do naszego życia niczego poza gorzkim śmiechem z (naszej) ludzkiej głupoty.

  13. Oczywiście, że należy oglądać. Dzięki takim programom mamy szansę poczuć się lepsi, przecież ja bym się tak nie zachowała, nie jestem taka prymitywna, nie zrobiłam nigdy z siebie idiotki po pijaku i zawsze poprawnie odmieniam przez przypadki, ale czas który mogłabym poświęcić na szydełkowanie bądź czytanie poświęcę na reality show, oglądam przecież IRONICZNIE, więc wszystko ok. Jezus mówił: miłujcie wrogów swoich. Dzięki reality show mamy szansę pokochać gorszych od siebie, jak samych siebie.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *