Feministki szturmują czerwony dywan w ramach akcji protestacyjnej na londyńskiej premierze Sufrażystki

Ponad sto feministek przeskoczyło barierki i wdarło się na czerwony dywan, by protestować podczas premiery Sufrażystki na Leicester Square w minioną środę. Ochroniarze próbowali, dosłownie, przenosić kobiety z powrotem poza barierki, a w międzyczasie powietrze przed londyńskim kinem Odeon wypełniło się zielonym i fioletowym dymem.

Aktywistki z grupy Sisters Uncut, które prowadzą kampanię przeciwko przemocy domowej wtargnęły na czerwony dywan, aby zwrócić uwagę na ten problem, twierdząc, że „walka jeszcze się nie skończyła”.

Helena Bonham Carter, jedna z odtwórczyń głównych ról w filmie powiedziała tylko „O rety”, gdy zobaczyła protestujące kobiety przeskakujące przez barierki. Niezłomnie kontynuowała jednak pospisywanie fanom plakatów i pozowanie do zdjęć. W wywiadzie dla Sky News, którego udzieliła podczas premiery, Bonham Carter powiedziała: „Cieszę się, że nasz film wywołał [jakąś] reakcję. Myślę, że dokładnie takie było jego zadanie”, po czym dodała, że protest był „perfekcyjną” odpowiedzią na film.

3200

Aktorka Romola Garai, która również występuje w Sufrażystce, akurat udzielała wywiadu, gdy zaczął się protest. Powiedziała: „Nie rozmawiałam z nimi [protestującymi] i nie wiem, jakie są ich postulaty, ale cieszę się, że ruch sufrażystek jest wciąż żywy i aktywny.”

Świeżo upieczona mama Carey Mulligan, która gra aspirującą sufrażystkę, Maud Watts, skomentowała sytuację słowami: „Miejmy nadzieję, że ten film zainspiruje ludzi do zmiany poglądów na całym świecie. W naszym społeczeństwie wciąż jest wiele nierówności – pomiędzy kobietami i mężczyznami – i filmy takie, jak ten, przyczyniają się do powstania dialogu na temat tego, jak można by te nierówności zmniejszyć.”

Anne Marie Duff, również matka, uczy swojego syna, czym jest równouprawnienie płci. Wyjaśniła: „Wszyscy jesteśmy tacy sami. Nieważne, w jakim urodziliśmy się ciele – wszyscy jesteśmy równi. A jeżeli mamy takie same umiejętności, to i nasze wynagrodzenia także powinny być takie same.”

3500

Prezenterka telewizyjna Lauren Laverne zmuszona była zacząć przekrzykiwać aktywistki śpiewające pod kinem „Martwe kobiety nie mogą głosować” i „Wszystkie jesteśmy sufrażystkami”. Start premiery opóźnił się o 15 minut, w trakcie których policja dołączyła do akcji i wnoszono dodatkowe barierki.

Janelle Brown z Sisters Uncut mówiła: „Wierzymy, że wszystkie kobiety, których dotyka przemoc domowa powinny mieć prawo do pomocy i bezpieczeństwa. Jak widać, rząd nie podziela tej opinii, skoro zabiera się za cięcie funduszy przeznaczanych na pomoc w wypadkach zagrożenia życia.”

Shantha Masters, pracowniczka grupy zajmującej się uchodźczyniami o korzeniach południowo-azjatyckich powiedziała: „Jestem tutaj, ponieważ złoszczą mnie cięcia środków na pomoc specjalistyczną. Jestem tu także po to, by pokazać, że wszystkie kobiety, niezależnie od tego skąd pochodzą, powinny mieć równe prawa, a jeżeli nie zostaną im one zapewnione, to będziemy walczyć, dopóki tak się nie stanie.”

Ofiara przemocy domowej i aktywistka z Sisters Uncut, Angie Johnson komentowała: „Moje życie uratowały specjalistyczne usługi świadczone przez państwo i musimy walczyć o to, by wszystkie kobiety miały do nich dostęp.”

Latifa, która nie chciała podawać swojego nazwiska, dodała: „Walka o emancypację kobiet nie jest jeszcze skończona. Jeżeli w Wielkiej Brytanii tygodniowo dwie kobiety giną z rąk mężczyzn, musimy kontynuować nasze działania, bo martwa kobieta nie będzie w stanie głosować. To jest właśnie efekt oszczędności rządu. Dostęp kobiet do mieszkań socjalnych, świadczeń i pomocy prawnej został ograniczony i właśnie dlatego kobiety dalej giną.”3000

„Te cięcia w szczególności dotyczą kobiet kolorowych. Z 32 świadczeń dla kobiet dotkniętych przemocą domową, które zaczęto wstrzymywać w 2010 roku, były wśród nich także te przeznaczone dla kobiet LGBT, czy BAME.”

 

„Ten problem jest wciąż ważny, ponieważ obsada filmu jest w większości biała, do tego wykrzykują slogan ‘Wolę być buntowniczką, niż niewolnicą’, który implikuje, że bycie niewolnikiem oznacza pasywność i akceptację. Przemilczany został także fakt, że kolorowe kobiety były w równym stopniu zaangażowane w ruch sufrażystek. Film ich w ogóle nie reprezentuje.”

Zapytana dlaczego kobiety zdecydowały się protestować na premierze filmu, który zdaje się wspierać idee ruchu feministycznego, Latifa powiedziała: „Ten film opowiada o emancypacji kobiet, tak jakby była już ona faktem, a my żyłybyśmy w erze post-feminizmu, jednak ten zwycięski element jest wciąż bardzo złudny i dlatego powinniśmy mówić o naszych racjach jeszcze głośniej, niż kiedykolwiek wcześniej.”

Sufrażystki otworzyły Festiwal Filmowy BFI w Londynie, który potrwa do 18 października. Krajowa premiera filmu ma miejsce 12 października.

 

Tłumaczenie: Bibi Żbikowska – wolontariuszka Feminoteki.

Zródło: www.theguardian.com


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *