Izraelskie kobiety nie mogą czytać Tory przy Ścianie Płaczu

Premier Izraela, Binjamin Netanjahu, opowiedział się za “status quo” w sprawie zezwolenia feministycznej żydowskiej grupie Women of the Wall na czytanie Tory pod Ścianą Płaczu. Oznacza to, że czytanie Tory, a nawet jej posiadanie, będzie nadal nielegalne w części okolicy Ściany Płaczu przeznaczonej dla kobiet.

Praktykom grupy sprzeciwiały się ortodoksyjne autorytety, powołujące się na “lokalne zwyczaje”. Decyzję o zakazie czytania Tory przez kobiety premier Izraela podjął po konsultacjach z działaczami ultra-religijnej partii Zjednoczony Judaizm Tory. Swoje stanowisko przekazał Sądowi Najwyższemu, który zwrócił się do rządu z wnioskiem o zajęcie stanowiska w sporze między liderami społeczności ortodoksyjnych i feministyczną grupą.

Od 2013 r. członkinie grupy mogą legalnie organizować modlitwy w najświętszym miejscu judaizmu. Mogą również nosić, zarezerwowane w judaizmie ortodoksyjnym wyłącznie dla mężczyzn, tality (chusty modlitewne) oraz tefiliny (czarne pudełeczka zawierające ręcznie przepisane fragmenty Tory, przywiązywane rzemieniem do czoła i prawego lub lewego ramienia). Nadal jednak członkinie grupy nie mogą odczytywać Tory ani organizować przy Ścianie Płaczu uroczystości Bat Micwy – żeńskiego odpowiednika Bar Micwy, uroczystości podczas której celebrowane jest wejście przez dziewczynę w okres dorosłości (definiowanym w prawie żydowskim jako ukończenie trzynastego roku życia).

Członkinie grupy zapowiadają kontynuowanie praktyk i krytykują premiera Izraela, który jeszcze w listopadzie zapewniał o swoim poparciu dla praw różnych grup Żydów do korzystania z przestrzeni wokół Ściany Płaczu, za sankcjonowanie prawa krzywdzącego połowę żydowskiej populacji.

***

tłum. i opr. Michał Żakowski
np. Vos Iz Neias? i Haaretz


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *