Matki dzieci z niepełnosprawnościami nie lenią się za 1000 zł od państwa

Empty wallet2007 rok. Joanna jest młodą, zdrową, nieźle zarabiającą matką dwóch synów. Starszy Antek ma dwa i pół roku, mały Alek – sześć miesięcy. Zaczyna jeść łyżeczką, raczkować, świetnie się rozwija. Gdyby wówczas ktoś powiedział Joannie, z czym przyjdzie jej się zmierzyć, nie uwierzyłaby (…) – reportaż Ludmiły Anannikovej w “Gazecie Wyborczej”.

Artur, mąż Joanny, prowadzi firmę remontowo-budowlaną. Aby zarobić na utrzymanie rodziny i na rehabilitację syna, pracuje po 20 godzin na dobę.(…) Na zajęcia dla niepełnosprawnego Alka wydają 10 tys. zł miesięcznie.

(…) Joanna: – Dzięki Bogu, mamy te pieniądze. Ale co ma powiedzieć matka, która sama wychowuje chore dziecko? Dostaje od państwa 1000 zł, do pracy nie pójdzie, bo tak chorych dzieci przedszkola nie chcą – doświadczyłam tego osobiście. Jak tu wyżyć?

(…) Protestujący dochodzą do Sejmu, chcą spotkać się z marszałkiem, ale szef sejmowej kancelarii informuje, że go nie ma. Nie fatyguje się też żaden z posłów.Kobieta w wypłowiałym płaszczu nie wytrzymuje: – Jak nie chcecie nam pomóc, to zezwólcie chociaż na eutanazję! Mam dość takiego życia, tej nędzy! – krzyczy (…)

 


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *