Mężczyźni ratujący świat, mężczyźni walczący na wojnie, mężczyźni w depresji, antybohaterowie, których stopniowo zaczynamy lubić aż zamieniają się w bohaterów. To wszystko są tematy uznane za uniwersalne. O człowieku po prostu, prawda?
Gdy pojawia się film o macierzyństwie, karierze kobiet, aborcji albo przemocy, której doświadczają ze względu na płeć, film staje się „kobiecy”. Wiecie, o co pytali dziennikarze Audrey Diwan, reżyserkę filmu „Zdarzyło się”? „Po co robić film o nielegalnej aborcji, skoro we Francji jest legalna od 1974 r.?” A wiecie co ona odpowiadała? „Mam nadzieję, że powiesz to kolejnej osobie, która powie: chcę zrobić film o II wojnie światowej”.













































