Recenzja filmu ,,Płomień”

Jak zachowuje się społeczeństwo, gdy kraj znajduje się na skraju gospodarczej i moralnej zapaści? Jakie ukryte instynkty i atawizmy budzą się do życia kiedy dobrze znany bezpieczny świat rozpada się na naszych oczach?  Jak żyje się kobiecie, młodej matce w pogrążającej się w szaleństwie Grecji?

Na te pytania odpowiada najnowszy film „Płomień”.  Krytycy określili go mianem krzyku młodego greckiego pokolenia oskarżającego swoich rodziców i dziadków o hipokryzję i nieodpowiedzialność. Według reżysera Syllasa Tzoumerkasa to wnikliwa analiza kryzysu europejskich wartości: solidarności, tolerancji czy opieki nad słabszymi. Grecja staje się w nim areną działań wojennych między rodzicami a dziećmi, kobietami a mężczyznami czy ludźmi o odmiennych poglądach politycznych.

Film wciąga od pierwszych chwil ze względu na swoją niechronologiczną strukturę, w której obrazy teraźniejszości mieszają się ze wspomnieniami. Dynamiczne, pełne krzyku i brutalności sceny jeszcze intensyfikują filmowe doznania i doprowadzają  widza do całkowitego zanurzenia w akcji.

11949350_10153036115566994_7127968361249146913_n

W filmie ukazana została historia Marii – idealistki, która zrezygnowała ze studiów prawniczych dla pełnego pasji romansu i opieki nad podupadającym rodzinnym biznesem. Po latach analizując swoje życie uświadamia sobie, że została obarczona obowiązkami ponad swoje siły a miłość i rodzinne szczęście były młodzieńczą ułudą.  Jak przyznał w jednym z wywiadów reżyser: „To film, który wykorzystuje archetyp Medei. W sensie człowieka, który został oszukany i odarty z iluzji.”

„Płomień” to także rodzaj komentarza, refleksji na temat dynamiki zmian zachodzących między płciami wewnątrz greckiego paternalistycznego społeczeństwa. Męska dominacja w obliczu kryzysu zostaje zakwestionowana,  zarówno w strefie publicznej jak i w domowym zaciszu: rządzący politycy nie potrafią wyprowadzić kraju z ruiny a mężowie zapewnić przetrwania rodzinie. Właściwie w filmie mężczyźni pojawiają się sporadycznie i stanowią tło dla kobiecych działań. Despotyczna niepełnosprawna matka rządząca twardą ręką oraz silna Maria realizująca swój bezwzględny plan przeciwstawione zostały cichemu, zastraszonemu ojcu i Yanissowi – mężowi uciekającemu od rodzinnych problemów i obowiązków w przygodny seks.

„Płomień” to film warty uwagi, który nie pozostawia widza obojętnym.

Recenzja: KU – wolontariuszka Feminoteki


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *