Recenzja filmu pt. “Strefa nagości”

„Strefa nagości” to film w reżyserii Urszuli Antoniak. Film przejmujący, jakże inny w swoim przekazie, podczas którego trwania nie pada ani jedno słowo.

Malowany jest obrazem i dźwiękiem. Jest to opowieść, dyskurs o miłości, trudnej i innej. Wielowarstwowej, skomplikowanej jak palimpsest. Historia odwieczna, a jednocześnie inna, wnosząca coś nowego, intrygująca. Różniąca się od kina serwowanego na co dzień.

Przekaz wydaje się banalny: dwie młode dziewczyny, pochodzące ze skrajnie różnych środowisk – Europejka i Arabka, zamieszkujące Holandię. Rozpoczynają między sobą grę, w której trudno powiedzieć, kto jest ofiarą, a kto myśliwym. Piękna Fama (w tej roli Kleopatra Wschodniego Amsterdamu – Imaan Hammam), w muzułmańskiej chustce, emanuje niewinnością, ukrywa pod nią samą siebie i włosy – jej największy skarb. Tajemnica, jaką jest, rozpala wyobraźnię wyrafinowanej holenderskiej nastolatki Naomi (Sammy Boonstra) z bogatej dzielnicy.  Nie widzimy ich otoczenia, rodzin – wszystko wyciszono, aby skupić się na ich przeżyciach i rozterkach miłosnych.

pobraneDziecięce okrucieństwo i wrażliwość, imaginarium i rzeczywistość, mieszają się ze sobą i uzupełniają nawzajem. Dyskurs miłosny między bohaterkami odbywa się bez słów,  jedynie w spojrzeniach i gestach. Basen, tu rozpoczyna się podróż, sama woda odgrywa niebanalną rolę w całej opowieści – tworzy obraz. To ona jest zaczynem, kroplą, która porusza skałę, delikatną seksualność widoczną pod kroplami. Przepiękne zdjęcia Piotra Sobocińskiego pozwalają historii brzmieć w pełnych barwach. Każdy akt tego dramatu przerywany jest podtytułami, którymi są cytaty z „Fragmentów dyskursu miłosnego” Rolanda Barthesa, będące intelektualnym dopełnieniem dzieła. Niezwykle istotną rolę pełni także muzyka w wykonaniu Ethana Rose, która spaja cały film.

Gorąco polecam „Strefę nagości”, film trwający niewiele dłużej niż godzinę, a jednak przejmujący, pełen różnych wrażeń, znaczeń, uwodzący pięknym obrazem zdjęć oraz sposobem ujęcia tematu. To oryginalny film, na który warto wybrać się do kina.

Tekst napisała Izabela Pazoła– wolontariuszka Feminoteki

 

logo batory

 

Rozwój wolontariatu w fundacji Feminoteka jest możliwy dzięki dofinansowaniu rozwoju instytucjonalnego w ramach Programu Obywatele dla Demokracji finansowanego z Funduszy EOG.


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *