Staffan Herrström: My, mężczyźni powinniśmy robić więcej, by zwalczać wszelkie formy przemocy wobec kobiet

16daysStaffan Herrström, Ambasador Szwecji w Polsce z okazji akcji 16 Dni Działań Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć 

25 listopada, przypada Dzień Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet. To pierwszy etap corocznej kampanii”16 Dni Przeciwko Przemocy ze Względu na Płeć”, która symbolicznie kończy się 10 grudnia – w Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka.

Piszę ten tekst, bo uważam, że dniom tym powinno się poświęcać więcej uwagi. Ale także dlatego, że według mnie my, mężczyźni powinniśmy robić więcej, by zwalczać wszelkie formy przemocy wobec kobiet. Zwłaszcza że niektórym mężczyznom wydaje się, iż mają do stosowania tej przemocy prawo.

W swoim raporcie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że na całym świecie od30 do 60 procent kobiet choć raz padło ofiarą przemocy fizycznej i/lub seksualnej.

W 2011 roku w Szwecji zgłoszono 28 tys. przypadków pobicia kobiet. Policja ocenia jednak, że to zaledwie jedna czwarta wszystkich przypadków. Z tego, co mi wiadomo, w Polsce w takich okolicznościach ginie co roku ok. 150 kobiet. Trzeba też pamiętać o dzieciach. One również padają ofiarami przemocy, której sprawcami są mężczyźni – gdy przemoc jest skierowana bezpośrednio przeciwko nim lub gdy są świadkami tego, co spotyka ich matki.

W ostatnich latach wielokrotnie miałem okazję słuchać opowieści kobiet, ofiar systematycznie stosowanej przemocy, której sprawcami byli mężczyźni. To oni często zamiast miłości i troski uosabiają władzę i brutalność. Przesłanie zeszłorocznego Kongresu Kobiet najlepiej wyraża to, co sam czuję: mamy dość!

Wystarczy. To się musi skończyć. Wierzę, że można uporać się z globalnym złem i z tym rodzajem przemocy.

W Europie, w Szwecji i w Polsce wiele się robi, by temu zaradzić. Niezwykle trudno jednak wpłynąć na zmianę ludzkich postaw. Niedawno w Kenii zrozumiałą odradzę wzbudził fakt skazania sprawców grupowego gwałtu na niewspółmierną do popełnionego czynu karę skoszenia trawy wokół posterunku policji.

Śledząc debatę na ten temat widzę, że nadal istnieją osoby, które w jakimś sensie usprawiedliwiają działanie gwałcicieli, powołując się np. na rzekome trudności w odczytaniu poprzedzającego gwałt zachowania ofiary. To tak, jakby mężczyznom nie starczało rozumu, by odróżnić tego, co dobrowolne od tego, co wymuszone.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, podpisana zarówno przez Szwecję jak i Polskę, to ważny krok we właściwym kierunku. To także impuls nadający wagę i moc rzeczywistym działaniom, które w końcu przyniosą rezultat.

Trzeba działać na szeroką skalę – począwszy od kształcenia różnych grup zawodowych, na wsparciu i ochronie skrzywdzonych kobiet przy pomocy pogotowia dla ofiar przemocy skończywszy.

W przeciwdziałanie przemocy ze względu na płeć muszą zostać zaangażowani mężczyźni. Sprawcami przemocy domowej w przytłaczającej większości są właśnie oni. I jeżeli nie zmienią swojego postępowania, żadne przemiany nie będą możliwe.

Proces ten oczywiście nie jest łatwy i jest ściśle powiązany z pracą na rzecz szeroko rozumianego równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Mężczyźni, którzy darzą szacunkiem kobiety, nie biją ich. Kobiety, które uważają, że mają takie same prawa i możliwości, co mężczyźni, nie akceptują przemocy. Centralną rolę odgrywa tutaj niezależność ekonomiczna.

W historii do definiowania męskości używano często pojęć związanych z władzą i siłą fizyczną. Te stereotypy ulegają jednak modernizacji. Osobiście jestem przekonany, że kluczem do nowego sposobu myślenia jest rodzicielstwo i ojcostwo.

Wspólne branie odpowiedzialności za dom i rodzinę to nie tylko obowiązek mężczyzn. To możliwość nawiązania bliskiego kontaktu i relacji z dziećmi od pierwszych magicznych chwil po narodzinach oraz przez wszystkie kolejne dni.

Mężczyźni powinni być postrzegani jako ojcowie, traktowani jak ojcowie i identyfikowani jako ojcowie. Jako ojcom powinny im też przysługiwać prawa. Powinni również, oczywiście, zachowywać się jak na ojców przystało. W tym kontekście decydującą rolę w zmianie postaw w Szwecji odegrał urlop ojcowski.

Jak wykazują badania, rodziny, w których rodzice dzielą się obowiązkami, są trwalsze, rzadziej dotykają je rozwody. Mężczyźni, którzy decydują się na pozostanie w domu przez jakiś czas, bardziej o siebie dbają, mniej piją i prowadzą zdrowszy styl życia.

Przemocy wobec kobiet należy zapobiegać na różne sposoby. W tę pracę musimy zaangażować się my, mężczyźni. Równouprawnienie oznacza lepsze społeczeństwo – zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. I również to my, mężczyźni musimy zrozumieć.

Źródło: Wysokie Obcasy


Komentarz

  1. Jak byłam w Szwecji to wielokrotnie doświadczyłam przemocy ze strony szwedzkich szowinistów. Mieszkając w jednym ze szwedzkich miast wielokrotnie byłam świadkiem bicia kobiet przez szwedzkich mężczyzn. Na każdym kroku widać było poniżanie kobiet, ich instrumentalne wykorzystywanie przez szwedzkie, wiadome kręgi. Kulturowość szwedzka jest powierzchowna i bardzo feministyczna, a jak się wgłębić w kulturowość szwedzką, to okazuje się, że zionie ona nienawiścią do gender, równości płci, szacunku dla kobiet. Nadmieniam, że z licznych wojaży po świecie to właśnie Szwecja jawi mi się jako kraj, w którym kobiety są wykorzystywane przede wszystkim seksualnie. Więc niech może ten przeuroczy Szwed najpierw zrobi porządki z szowinistami, faszystami, rasistami, seksistami i homofonami właśnie w swojej rodzinnej Szwecji, a dopiero później niech się pochwali liczbą zlikwidowanych u siebie tam gniazd szowinizmu…

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *