“Wszyscy w wiosce o tym wiedzą, gadają, ale nikt nie reaguje”. Wykorzystywanie seksualne dziewczynek w Jaworze

Dziewczynka cień mężczyzna Jawor pedofilia przemoc seksualna– On był bardzo wierzący, w kościele zbierał na tacę, więc mi się wierzyć nie chciało, że mógł molestować moje dzieci – mówi matka trójki dziewczynek, które zapraszał do swego mieszkania Bronisław S. z Jawora. Za swoje czyny już nie odpowie, bo powiesił się w areszcie. Odpowie za to ich matka, która go kryła – pisze Izabela Żbikowska w “Gazecie Wyborczej”.

(…) Żona S.: – Bardzo bał się więzienia. Powtarzał, że jest niewinny. Nawet gdy go skazali za tę pierwszą dziewczynkę, to się nie przyznawał. Wierzyłam. Byliśmy małżeństwem 17 lat, gdyby miał skłonność do dzieci, tobym zauważyła, prawda?

Pani D., sąsiadka: – Przyłapałam go w ogrodzie z dzieckiem. Miał opuszczone spodnie. Do dziś niedobrze mi, jak o tym myślę. Sama mam wnuki, sąsiedzi też mają dzieci, ale nikt nie reagował, choć od dawna wiedzieli. Gdy go zabrali, gratulowali mi. “Nareszcie!” – mówili. Jak się dowiedzieli, że on się powiesił, zaczęli go żałować. Teraz mówią: “Spokojny był, dzień dobry mówił” (…)

Więcej/źródło: Izabela Żbikowska, “Dziewczynki o sąsiedzie-pedofilu: Brał nas na kolana, jak mama”, Wyborcza.pl, 29.08.2014; grafika: ccfsa.org


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *