Kobiety – feminizm – polityka. Poczdam, 2 część relacji

Na pewno nie możecie się doczekać drugiej części relacji z naszej wizyty z międzynarodowego spotkania – oto ona 🙂

 

W siedzibie ZimtZicken
W siedzibie ZimtZicken

Cynamonowe kozy, czyli dziewczynki są ważne

Jednym z projektów realizowanych już od ponad 20 lat przez Frauenzentrum jest Zimtzicken, czyli Cynamonowe Kozy. Pod tą nazwą kryje się świetlica dla dziewczyn od ósmego do osiemnastego roku życia. Zimtzicken to gra słów. Zimt dosłownie oznacza cynamon, w przenośni -spokój i harmonię. Zicken to kozy, które symbolizują dziewczyny w wieku dojrzewania. Pogodzenie tych dwóch elementów to zadanie tej świetlicy.

 

 

Biblioteczka u ZimtZicken
Biblioteczka u ZimtZicken

Dziewczyny mogą współdecydować

Zimtzicken to jedyne miejsce spotkań wyłącznie dla dziewczyn w trzystutysięcznym Poczdamie. Pracownicami są też tylko kobiety. Wiąże się to z budowaniem poczucia bezpieczeństwa, nauki przebywania ze sobą, dogadywania się w dziewczęcym gronie, dzielenia doświadczeniami. Z perspektywy socjalizacji dziewcząt, w grupie mieszanej byłoby to niemożliwe do osiągnięcia. Dowiedziałyśmy się, że w świetlicach koedukacyjnych 80% uczestników stanowią chłopcy.

W ciągu roku szkolnego świetlica jest czynna od godz. 14.00 do 20.00. Dziewczyny, oprócz odrabiania lekcji, mogą korzystać z warsztatów i spotkań ze specjalistkami (np. seksuolożką). Mają możliwość realizować się kreatywnie, artystycznie czy technicznie. Widziałyśmy warsztat z wiertarkami, szlifierką i innymi sprzętami. W dużej sali stoi pianino elektryczne, bębny, worek treningowy, maty do ćwiczeń.  Są stanowiska komputerowe, biblioteczka, dziewczyny same ozdabiają przestrzeń plakatami z hasłami empowermentowymi. Te hasła to śródtytuły naszego tekstu.

Dziewczyny są silne

W Niemczech wakacje letnie trwają 6 tygodni. Na koniec roku każde dziecko dostaje broszurę Ferienpass z propozycjami wakacyjnych aktywności. Dziewczyny mogą tam znaleźć ofertę Zimtzicken. Zajęcia odbywają się za symboliczną opłatą, żeby nie wykluczać finansowo potencjalnych uczestniczek. Na przykład, tygodniowa nauka pływania kosztuje 5 euro. Na każdy tydzień jest przygotowywana inna oferta warsztatowa. Cynamonowe Kozy, poza pływaniem, proponują również rejs dwumasztowym żaglowcem po Bałtyku, kurs wspinaczki, akrobatyki cyrkowej, rowerową wycieczkę z nocowaniem w lasach pod namiotami. Ostatnią propozycją jest wielokulturowy tydzień, podczas którego przestawiane są kultury, do których należą dziewczyny, poprzez taniec, kulinaria itp.

Więcej praw i władzy dla dziewczyn!

W skład różnorodnej grupy wchodzą dziewczyny z rodzin emigranckich i uchodźczych. 70 % z nich pochodzi z kultury innej niż zachodnioeuropejska. Zimtzicken wprowadziło program mentoringu, czyli starsze dziewczynki opiekują się młodszymi. Do zadań mentorki należy między innymi odprowadzanie podopiecznych do domu, wspieranie w porozumiewanie się językiem niemieckim, wprowadzenie, w bezpieczny sposób, w kontekst kulturowy Europy Zachodniej.

Trzy podstawowe wartości włączane w pracę z dziewczynkami to autonomia, partycypacja i szacunek dla wielokulturowości.

Ze świetlicy korzysta 15-20 dziewczynek dziennie.

fatty foreverMój tłuszcz jest polityczny

Podczas polsko-niemiecko-hiszpańskiego spotkania odbyły się warsztaty ,,Mój tłuszcz jest polityczny”.  Warsztat prowadzony był przez edukatorkę polityczną, blogerkę i artystkę Magdę Albrecht. Podczas warsztatu miałyśmy okazję skonfrontować się z własnymi doświadczeniami i obserwacjami nt. dyskryminacji osób grubych. Warto dodać, że rozmawiałyśmy o języku, który jest w tym obszarze stosowany – albo protekcjonalny i niekiedy absurdalny – np. „osoba puszysta” albo też normalizujący i dyscyplinujący. Takim słowem jest w języku niemieckim „Űbergewicht”, a w polskim „nadwaga”. Oba oznaczają coś nadmiarowego, ponad ustaloną arbitralnie normę, do której, w myśl stereotypowego ujmowania płci i tożsamości, powinnyśmy dążyć. Podczas zajęć była przestrzeń na dzielenie się doświadczeniami, jak również na wypracowanie strategii reagowania na dyskryminację osób grubych.

rozaSpotkanie z przedstawicielkami fundacji NEWW i fundacji im. Róży Luksemburg z Warszawy

Gościnami spotkania organizowanego przez fundację im. Róży Luksemburg były Monika von der Lippe – pełnomocniczka ds. równouprawnienia w Brandenburgii, Małgorzata Tarasiewicz – prezeska Fundacji NEWW (Network East West Women) i Joanna Gwiazdecka – przedstawicielka fundacji im. Róży Luksemburg w Warszawie. Spotkanie dotyczyło aktualnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce w kontekście zadań, jakie stoją przed ruchem feministycznym.  Małgorzata Tarasiewicz wskazała na zależność między rządami PiS, a poprzedniej koalicji PO-PSL, ze względu na to, że w żadnej z tych wizji politycznych nie było miejsca dla kobiet. Niezależnie od tego, po której stronie politycznego spektrum była władza, zawsze okazywało się, że jest to władza konserwatywna. Joanna Gwiazdecka mówiła między innymi o rozwijającym się ruchu LGBTQA+ w Europie Wschodniej, pokazując jednocześnie wielką rolę, jaką w przestrzeni publicznej zaczęli pełnić rodzice osób LGBT. Zauważyła także, że w tym aspekcie zaszły zmiany na lepsze, bowiem mimo homofobii i wykluczenia osób nieheteronormatywnych, są one lepiej traktowane niż choćby dekadę temu.

Spotkanie odbyło się w feministycznej organizacji Frauenzentrum w Poczdamie.

Podczas naszego seminarium „Kobiety-Feminizm-Polityka” była też przestrzeń na wymianę międzynarodowych doświadczeń feministycznych. Wśród nich bardzo ciekawą praktyką, którą podzieliły się aktywistki kolektywu Milenta z Oviedo w Hiszpanii, było zawieszenie na ratuszu „licznika” ofiar śmiertelnych przemocy w rodzinie. Sam ratusz z kolei wyszedł sam z inicjatywą zawieszenia banera z hasłem „stop przemocy wobec kobiet”.

Wracamy do Polski pełne wrażeń i motywacji do działania i włączania praktyk międzynarodowych w Polsce.

Autorki: Jola Gawęda, Aleksandra Magryta, Ewa Rutkowska

 


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *