Antyprzemocowa Sieć Kobiet (ASK)

ask_logo

Antyprzemocowa Sieć Kobiet (ASK) to inicjatywa kilkudziesięciu kobiet z całej Polski, organizatorek ogólnoświatowej akcji One Billion Rising (OBR)/ Nazywam się Miliard Poland, która w Polsce i na świecie organizowana jest od 2013 roku.

W 2014 roku spotkałyśmy się w Feminotece, by podsumować nasze działania i zastanowić się co dalej zrobić z energią, która pojawiła się podczas organizowania OBR. Byłyśmy jednomyślne – chcemy stać się antyprzemocowymi ekspertkami i lokalnie działać przeciwko przemocy wobec kobiet. Tak narodził się pomysł na ASK, stwierdziłyśmy bowiem, że właśnie we wspólnym działaniu jest nasza siła. No i poszłyśmy za ciosem – złożyłyśmy projekt na grant do programu “Obywatele dla Demokracji” finansowanego z funduszy EOG i otrzymałyśmy dofinansowanie!

Głównym celem Antyprzemocowej Sieć Kobiet (ASK) jest przeciwdziałanie dyskryminacji kobiet w obszarze przemocy poprzez:

1. BUDOWANIE ogólnopolskiej sieci ekspertek antyprzemocowych, które lokalnie będą przeciwdziałać przemocy wobec kobiet;

2. LOBBOWANIE za zmianami w tym obszarze w instytucjach samorządowych odpowiedzialnych za realizację programów antyprzemocowych;

3. EDUKOWANIE społeczności lokalnych na temat przemocy wobec kobiet poprzez organizowanie akcji, spotkań, warsztatów, szkoleń i debat oraz akcji przeciwprzemocowych.

O tym, jakie działania przeprowadziłyśmy w ramach projektu, można przeczytać TUTAJ.

Zobacz kto już działa w ASK

Jeśli twoja grupa lub organizacja chce działać razem z nami – zapraszamy do przyłączenia się do Sieci!

Jak można to zrobić?

1. Przeczytaj STATUT ANTYPRZEMOCOWEJ SIECI KOBIET

2. Jeśli spełniasz wymogi zawarte w statucie, na adres ask@feminoteka.pl wyślij prośbę o dołączenie do Sieci wraz z rekomendacjami.

3. Decyzję o przyłączeniu nowej grupy lub/i organizacji do ASK podejmują wszystkie członkinie w ciągu tygodnia od przesłania zgłoszenia, o czym poinformujemy drogą mailową.

BĄDŹ Z NAMI! DZIAŁAJMY WSPÓLNIE PRZECIWKO PRZEMOCY WOBEC KOBIET!

Projekt realizowany przez fundację Feminoteka w partnerstwie z 15 organizacjami i grupami nieformalnymi z całej Polski w ramach Programu „Obywatele dla Demokracji” przy wsparciu finansowym Funduszy EOG.

 

banernorweskie_batory

Kliknij, by zobaczyć wszystkie DZIAŁANIA PODJĘTE W RAMACH PROJEKTU

9 komentarzy

  1. Jestem ofiarą przemocy-22lata to chyba wystarczy. Marzyłam o księciu wyszłam za oprawcę. Kiedyś marzyłam by utworzyć coś dla kobiet szarych. Większość takimi jest tylko jedne to ukryją a inne nie mają siły nateatr i są poprostu szare. Paznokcie pomalujesz włosy ułożysz oko podkreślisz konturówką ale serca nie zagłuszysz-ono pamięta kazdy cios gorzkie słowo każdą łzę siniaki i wyrwane włosy złamanego palca i ciszę po okrucieństwie. . . . chcę pomóc

  2. Do ofiar przemocy!
    Przemocy do doświadczałam przez 38 lat. Więc jestem już starszą Panią 60+ . Po uciecze od oprawcy dopiero teraz po prawie 4 latach stoję przed sprawą rozwodową. Dopiero nabrałam sił (okazuje się dziś, że wątpliwych) by walczyć o rozwód z orzekaniem o jego winie. Jak wszyscy mnie wręcz ostrzegają będzie to bój (oby dla ,nie nie ostatni) . Czy moje ,,starcze” lata mam szansę przeżyć bez obaw i strachu to czas pokaże.
    Bardzo chciałabym by moje życie było by w jakiś sposób wsparciem dla bitych kobiet. Bardzo chciałabym zacząć dokumentować moją sprawę rozwodową. Może ktoś mi pomoże , kto ma lekkie pióro i chęć brnięcia przez traumę innej kobiety. Może dla dobra choćby jednej z nas.
    Łączę wyrazy szacunku

  3. Chyba zacznę sama opisywać przeżytą tydzień temu sprawę rozwodową . Oczywiście pierwszą bo następny termin za 4 miesiące. To między innymi dlatego też kobiety nie mają sił brnąć przez ,,sądownictwo”. Materiał dowodowy obfituje w dokumenty o pobiciach, o wypisy ze szpitali o zasądzenie kary przez prokuraturę ( w zawieszeniu) dla mojego oprawcy. W holu sądu przywitał mnie plakat antyprzemocowy ale na sali rozpraw byłam cały czas instruowana by wyrazić zgodę na orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie. Brrr jak to napisałam to już mi lepiej i jestem z siebie dumna, że nie poddałam się i chcę walczyć dalej. Był więc wielki stres, przesłuchania świadków i powrót do chwil, które chce się zapomnieć. Najbardziej pamiętne zdanie mojego świadka,, była skatowana, tak bił, jakby chciał zabić” . Na dzisiaj dosyć. Może będzie to dla mnie forma terapii. Pozdrawiam . K.

    1. Chyba zacznę sama opisywać przeżytą tydzień temu sprawę rozwodową . Oczywiście pierwszą bo następny termin za 4 miesiące. To między innymi dlatego też kobiety nie mają sił brnąć przez ,,sądownictwo”. Materiał dowodowy obfituje w dokumenty o pobiciach, o wypisy ze szpitali o zasądzenie kary przez prokuraturę ( w zawieszeniu) dla mojego oprawcy. W holu sądu przywitał mnie plakat antyprzemocowy ale na sali rozpraw byłam cały czas instruowana by wyrazić zgodę na orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie. Brrr jak to napisałam to już mi lepiej i jestem z siebie dumna, że nie poddałam się i chcę walczyć dalej. Był więc wielki stres, przesłuchania świadków i powrót do chwil, które chce się zapomnieć. Najbardziej pamiętne zdanie mojego świadka,, była skatowana, tak bił, jakby chciał zabić” . Na dzisiaj dosyć. Może będzie to dla mnie forma terapii. Pozdrawiam . K.

    2. Pani Krystyno! Jestem pełna podziwu dla tego co Pani robi. Dzisiaj ksiądz na kazaniu powiedział piękne słowa : “wszyscy jesteśmy godni i nikt ani nic nie jest wstanie nam tej godności odebrać”. Jest to wspaniałe, że mimo strachu i bólu zdecydowała się Pani wybrać Siebie. Ściskam mocno. J.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *