Szkoły w Australii będą nauczać o „męskich przywilejach”

Szkoły w Australii będą nauczać o „męskich przywilejach”

Źródło tekstu i zdjęcia: BBC

_91921461_thinkstockphotos-487085486

Australia zdecydowała się na wdrożenie programu edukacyjnego walczącego ze stereotypami płci i przyczynami przemocy domowej.

„Relacje pełne szacunku” będą przedmiotem obowiązkowym we wszystkich szkołach w stanie Wiktoria już od przyszłego roku, mimo że wersja pilotażowa programu została oskarżona o stereotypowe ukazywanie mężczyzn jako „złych” a kobiet jako „ofiar”. Całość ma kosztować 21.8 mln dolarów australijskich.

W trakcie zajęć uczniowie poznają zagadnienia z zakresu nierówności płac, przemocy uwarunkowanej płcią oraz męskich przywilejów. Wśród innych tematów poruszanych na lekcjach znajdą się: zarządzanie złością, orientacje seksualne i niebezpieczeństwa związane z pornografią.

Materiały edukacyjne dla najmłodszych zawierać będą m.in. zdjęcia chłopców i dziewczynek wykonujących obowiązki domowe, uprawiających sporty lub pracujących jako strażacy/strażaczki lub recepcjonistki/recepcjoniści z następującymi podpisami: „dziewczynki mogą grać w piłkę nożną, pracować jako lekarki i być silne” oraz „chłopcy mogą płakać kiedy czują się zranieni, mogą być delikatni, wykonywać zawód pielęgniarza lub zajmować się dziećmi”.

Licealiści zaś poszerzą swój zasób wiedzy o definicje panseksualizmu, cisgender, transseksualizmu oraz męskiego przywileju. Przedstawiony im zostanie koncept „hegemonic masculinity” (pol. hegemonicznej męskości), który „wymaga bycia – twardym, wysportowanym, pozbawionym emocji, heteroseksualnym mężczyzną, sprawującym kontrolę i władzę nad kobietami.”

W przygotowanych dla nich sylabusach znajdzie się również następujące stwierdzenie: „będąc chłopcem od urodzenia doświadczasz wielu korzyści m.in. jesteś nad reprezentowany w strefie publicznej, nawet jeśli osobiście nie zgadzasz się z tym faktem”. Przywilej został w nim opisany jako „automatyczne, niezasłużone prawo do korzystania ze szczególnych względów w jakimś zakresie oparte na przynależności do określonej płci, rasy lub klasy społeczno-ekonomicznej”.

Przełamać zaklęte koło

Niektórzy z krytyków programu podkreślają, że mimo podjętych wysiłków w celu ochrony dziewczyn i kobiet przed przemocą domową, program nie jest wystarczająco obiektywny i zbilansowany.

Jeremy Sammut pracownik naukowy z libertariańskiego think tanku Centre for Independent Studies nazwał program „opłacaną z pieniędzy podatników indoktrynacją dzieci.

„Ideą przewodnią tego programu jest uczynienie ze wszystkich mężczyzn sprawców. To idea, którą kochają akademickie feministki. Wiele dowodów wskazuje na to, że przemoc domowa oraz wobec dzieci jest efektem społecznych dysfunkcji: narkomanii, dobrobytu, osłabienia więzów rodzinnych.”

Królewska Komisja, która zaleca edukacje jako podstawowy  środek do zapobiegania przemocy w rodzinie wskazuje równocześnie, że 25% jej ofiar stanowią mężczyźni.

Dla ministra James Merlino edukacja jest kluczem do zakończenia „błędnego koła” przemocy: „chodzi nam o nauczenie naszych dzieci, aby traktować wszystkich z szacunkiem i godnością. Dzięki czemu będziemy mogli rozpocząć zmiany w kulturze i społeczeństwie oraz doprowadzić do końca plagi przemocy.”

 

Tłumaczenie: Karolina Ufa

Korekta: Klaudia Głowacz


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *