TELEFON DLA KOBIET
DOŚWIADCZAJĄCYCH PRZEMOCY

888 88 33 88

CZYNNY PONIEDZIAŁEK-PIĄTEK
OD  11.00 DO 19.00

Jak przetrwać święta w towarzystwie przemocowych osób? PORADNIK FEMINOTEKI

Katarzyna Nowakowska

Jeżeli, z różnych powodów, czekają nas święta w toksycznym towarzystwie, warto skorzystać z kilku wskazówek, które pozwolą nam zadbać o własne, dobre samopoczucie.

1. Realistyczne oczekiwania

– Zachowanie realizmu pomaga uniknąć rozczarowań. Toksyczne osoby się nie zmieniają. Nie ma sensu oczekiwać, że ktoś, kto manipuluje, krytykuje, wygłasza raniące uwagi albo wtrąca się w nasze intymne sprawy, w tym roku szczerze z nami porozmawia, doceni nasze osiągnięcia, przeprosi nas za wyrządzone krzywdy, zachowa się dyskretnie albo okaże troskę.

– Jeżeli postanowiłyśmy spędzić święta z rodziną, mimo że przemocowa osoba też tam będzie, pamiętajmy o powodach, dla których podjęłyśmy taką decyzję. Ludzie spędzają święta z toksycznymi osobami, żeby nie powodować konfliktów, żeby dzieci doświadczyły tradycyjnej atmosfery, bo to jedyna okazja, żeby spędzić czas z członkami rodziny, których lubimy i kochamy, żeby wesprzeć inne osoby w rodzinie w przygotowaniach, żeby nie czuć się samotnie, żeby nie stracić materialnego albo psychicznego wsparcia rodziny… ważnych powodów może być mnóstwo. Bez względu na to, który z nich nas dotyczy, skoncentrujmy się na nim. Kiedy się pamięta o celu, łatwiej ustalić wewnętrzne granice.

– W kontaktach z toksyczną osobą pamiętajmy, z kim mamy do czynienia. Nie zwierzajmy się z sekretów plotkującej ciotce, nie ujawniajmy słabych punktów komuś, kto będzie je potem wykorzystywał przeciwko nam, nie dajmy się sprowokować ludziom szukającym partnera do sprzeczki.

– Pamiętajmy, że święta nie trwają w nieskończoność – za kilka godzin (w najgorszym razie dni) będzie po wszystkim.

2. Polityka niezaangażowania

– Warto pamiętać, że toksyczne osoby bardzo często komunikują się wyłącznie po to, żeby wywołać cudzą reakcję (i jest im raczej wszystko jedno, czy zareagujemy strachem, złością, rozpaczą, czy podziwem). Czują się dzięki temu ważne. Kiedy taka osoba wygaduje bzdury na jakiś temat, nie przyjmie od nas żadnych protestów, kontrargumentów ani wyjaśnień – nie chodzi jej przecież o ustalenie faktów. Dlatego nie ma sensu reagować na prowokacje. Kiedy wścibska ciotka pyta nas po raz dwudziesty „kiedy ślub?” albo krytykuje nasze metody wychowawcze, pochwalmy jej pyszne pierogi z kapustą.

– Krytykowanie i gaslighting to ulubione metody osób stosujących przemoc psychiczną. Warto pamiętać, że to, co mówią, świadczy wyłącznie o nich. Jeżeli nas krytykują albo kłamią na nasz temat, ujawniają po prostu rozmaite śmieci, które mają w głowie. To ich głowa i ich śmieci, z nami ma to niewiele wspólnego i nie musimy tego traktować osobiście ani na to reagować

3. Zdrowy dystans

– Nie mamy wpływu na to, jak się zachowują toksyczne osoby. Często nasze próby postawienia im zewnętrznej granicy są dla nich wyłącznie wskazówką, co nas może wyprowadzić z równowagi, czyli gdzie warto celować. Możemy natomiast stawiać im bariery w naszej głowie.

– Niektórym osobom pomaga wyobrażenie/przypomnienie sobie bezpiecznego miejsca, w którym czuły/czują się szczęśliwe. Dobrze sobie przypomnieć albo wyobrazić to miejsce ze wszelkimi detalami: co to za miejsce? jak tam pachnie? jaka jest temperatura? jakie jest światło, kolory? co słyszymy, kiedy tam jesteśmy? czego dotykamy? Kiedy ktoś próbuje nas wyprowadzić z równowagi, można powiedzieć mu coś obojętnego i zająć się myśleniem o swoim bezpiecznym miejscu.

– Można ograniczyć kontakt z toksyczną osobą również angażując się w gotowanie/ zmywanie/ nakrywanie do stołu. Można skorzystać z okazji i pobawić się / wyjść na spacer z dziećmi, psami, albo samodzielnie. Można zająć się rozmowami z osobami, których towarzystwo sprawia nam przyjemność. Możemy wreszcie wyjść przy pierwszej nadarzającej się okazji.

4. Przyjemności

– Święta mogą dostarczyć wielu przyjemności. Skoncentrujmy się na nich. Zamiast słuchać uważnie wynurzeń przemocowca, podelektujmy się ciastem, ucieszmy się z prezentu, pogadajmy z kimś kochanym, podrapmy za uchem kota. Jeżeli lubimy śpiewać albo grać na instrumencie, cieszmy się tym.

– Jeżeli święta w rodzinnym gronie były bardzo trudne, urządźmy sobie „reaktywację” z przyjaciółkami, przyjaciółmi i krewnymi, z którymi naprawdę lubimy spędzać czas, bez presji i tak, jak same chcemy.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Ostatnie wpisy

Zwierzę

Fragment powieści Lisy Taddeo, w przekładzie Agi Zano Wydawnictwo Agora 1 Wyjechałam z Nowego Jorku, gdzie mężczyzna zastrzelił się na moich oczach. Był człowiekiem łakomym, a