Federacja na rzecz kobiet protestuje przeciw deklaracji wiary lekarzy

 Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zaprotestowała przeciwko podpisywaniu przez lekarzy deklaracji wiary. Według Federacji jest to sprzeniewierzenie się zasadom wykonywania zawodu lekarza i powód do wstydu, a nie dumy.

Deklaracja wiary to sześciopunktowy dokument, który głosi m.in. pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę “przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji”. Podpisując ją, lekarze i studenci medycyny zobowiązują się do wierności Bogu i chrześcijańskiemu sumieniu.

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny od lat alarmuje o niepokojących sytuacjach związanych z realizacją przez lekarzy ich prawa do odmowy wykonania świadczenia, które jest niezgodne z ich sumieniem. Ze swojej istoty bowiem, klauzula sumienia w sposób najbardziej wyraźny i nieproporcjonalnie większy dotyczy kobiet oraz ich zdrowia reprodukcyjnego niż mężczyzn. Co więcej, przypadki nadużywania klauzuli sumienia i rozszerzania jej na inne świadczenia także oznaczają dalsze ograniczanie praw reprodukcyjnych kobiet.

Mimo wysiłków i alarmów ze strony Federacji, innych organizacji i środowisk naukowych, wciąż nie udało się od Ministerstwa Zdrowia wyegzekwować adekwatnej reakcji w związku z tą sytuacją. Od lat niepokojące sygnały płyną również ze strony samorządu lekarskiego, wliczając jego najwyższe władze. Narodowy Fundusz Zdrowia wyłącznie deklaruje konieczność wykonywania kontraktów jednocześnie nie szukając sposobu na to, aby rozliczać z ich niewykonywania w związku z nadużyciami klauzuli sumienia. Dzieje się tak także w związku z wycofaniem się Ministerstwa Zdrowia z przepisów to umożliwiających. Nie pomaga nawet to, że problem z klauzulą sumienia wytknął Polsce również Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Wyroki, w których stwierdzono, że w sposób niewłaściwy klauzula sumienia stoi ponad prawami pacjentów, wciąż nie zostały wykonane. Co więcej – żadna z instytucji odpowiedzialnych za tę kwestię i zobowiązana do reakcji w tym zakresie, nie podejmuje odpowiednich działań i nie dostrzega konieczności ich podjęcia.

Nie mamy złudzeń – system ochrony zdrowia w Polsce jest źle zorganizowany także pod kątem kwestii klauzuli sumienia. Prawo lekarzy do odmowy świadczeń jest w efekcie tego postawione ponad prawami pacjentek, bo to właśnie ich prawo do zdrowia jest najbardziej naruszane przez sumienie lekarzy. Jest to kwestia, którą od dawna należy rozwiązać tak, aby prawa lekarzy nie ograniczały w sposób systemowy praw pacjentów. Polska nie radzi sobie z tym problemem i wszystko wskazuje na to, że poradzić sobie nie chce.

Deklaracja wiary jest kolejnym krokiem, wpisującym się w tę tendencję. Jej treść już nawet wyraźnie wskazuje, o co w klauzuli sumienia naprawdę chodzi i jakich świadczeń dotyczy. Bez ogródek stwierdza, że chodzi nie tylko o aborcję, ale także o antykoncepcję i niektóre aspekty leczenia niepłodności, nazywane sztucznym zapłodnieniem. Nie wahamy się nazwać tego kpiną z obowiązującego prawa, z samych lekarzy, ale przede wszystkim z pacjentek, których to będzie najbardziej dotyczyć. Już teraz bowiem istnieje szereg problemów z dostępem do antykoncepcji, badań prenatalnych i legalnej aborcji, które nie są rozwiązywane i istnieje wielkie ryzyko, że będą się pogłębiać. Apelując o szacunek dla swoich poglądów i wolności, sygnatariusze deklaracji wyrażają jednocześnie brak szacunku dla prawa, pacjentów oraz istoty wykonywania swojego zawodu.

Deklaracja wiary jest kontynuacją negatywnych trendów dotyczących klauzuli sumienia. Z kwestii bardzo osobistej, jednostkowej tworzy zasadę, w myśl której pacjent, który powinien stanowić punkt odniesienia dla lekarzy jest stawiany na z góry przegranej pozycji. Wychodzi poza indywidualne, konkretne przypadki dylematów moralnych lekarzy, które przecież się zdarzają, ponieważ z góry  narzuca ich rozwiązanie poprzez deklaracje prymatu prawa Bożego nad ludzkim. Prawo ludzkie zaś to uniwersalne, obowiązujące wszystkich, niezależnie od wiary, przepisy, które mają gwarantować realizację praw pacjentów i chronić ich przed nadużyciami. Lekarze podpisujący deklarację wiary wyraźnie wskazują, że obowiązujące ich regulacje w zasadzie ich nie dotyczą, jeśli stoją w sprzeczności z wiarą. Co więcej – zapowiadają ich łamanie. Jest to nie tylko wysoce niepokojące, ale wręcz niedopuszczalne.

Kobiety już teraz w kwestiach swojego zdrowia reprodukcyjnego są traktowane przedmiotowo. Deklaracja wiary sprawia, że ich prawa mogą być jeszcze bardziej ograniczone, co może oznaczać, że wyegzekwowanie świadczeń będzie graniczyło z cudem. Takiej sytuacji nie można nazwać inaczej niż instytucjonalną przemocą i systemowym nierównym traktowaniem ze względu na płeć. System przemocy został otwarcie wsparty przez sygnatariuszy deklaracji, co w opinii Federacji jest sprzeniewierzeniem się zasadom wykonywania zawodu lekarza i powodem do wstydu, a nie dumy. 


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *