Jesteśmy narodem potrzebującym wroga – wywiad z Aleksandrą Sołtysiak-Łuczak

O Manifach w Poznaniu, Konsoli i wrogu Polski opowiada prezeska Konsoli Aleksandra Sołtysiak-Łuczak.  Rozmawia Renata Kin – aktywistka z Poznania.

 

Renata: Jakbyś dokonała małej retrospekcji, to jakie różnice dostrzegasz pomiędzy pierwszą Manifą a tegoroczną?

Aleksandra Sołtysiak-Łuczak: Pierwsze Manify to było takie zgrupowanie trzydziestu do pięćdziesięciu kobiet i dziewczyn, kolorowo ubranych, czasem przebranych, ale krzyczących bardzo ważne hasła. Teraz te poznańskie Manify nie mają tego kolorytu. Być może dzieje się to z powodu mediów, które próbują za każdym razem spłycić nasz przekaz, nasze hasło przewodnie. Myślę, że to dlatego kobiety przestały się przebierać, pozwalać na swobodę ubioru. Teraz każda z nas ma taki swój mundurek poważnej kobiety. Szłyśmy z nazwiskami posłów na sztandarach nawołując, by podpisali ustawę o parytetach. Szłyśmy przeciw przemocy żądając konwencji, a ostatnio przeciw przekrętem w sprawie alimentów. To bardzo polityczne hasła.

sol

Czy możesz powiedzieć coś więcej o działalności Konsoli?
Konsola to stowarzyszenie bardzo różnorodne i na rzecz tej różnorodności działające. W naszym statucie to przede wszystkim walka z wszelkimi przejawami dyskryminacji zwłaszcza dyskryminacji ze względu na płeć. Są wśród nas dziewczyny kładące nacisk na kulturę. Inne natomiast na zwalczanie przemocy. Są również i takie, które działają politycznie, co prawda bez sztandarów partyjnych, ale jednak politycznie. Robimy spektakle, performensy. Uczestniczymy także w sesjach rady miastach, lobbujemy.

Myślisz, ze w Polsce możliwa jest tolerancja, czy jednak Polak zawsze musi mieć wroga?
Bardzo chciałabym, aby tolerancja była możliwa w Polsce, ale niestety obserwując to, co się dzieje, myślę, że jesteśmy narodem potrzebującym wroga. Tym wrogiem zdecydowanie jest nieznane i nowe. Jest nim coś wymagające odrobiny emapatii i zrozumienia. Tym wrogiem jest ostatnio gender – bardzo trudne słowo i według prawicy oznaczające samo zło.

Praktycznie pod każdym z newsów o Manifie pojawiają się ‘hejty’. W wielu krajach wprowadza się prawo pozwalające walczyć z tym zjawiskiem. Myślisz, ze któregoś dnia i my do tego dojdziemy?
My, Polacy i Polki mamy bardzo złe doświadczenia i takie działania będą nam się przede wszystkim kojarzyć z cenzurą, której nienawidzimy. Tu koniecznie należy przypomnieć, że w Polsce cenzurę zniosła Barbara Labuda, nie żaden Wałęsa. Długa droga przed nami, aby wprowadzić regulacje dotyczące np. mowy nienawiści zwłaszcza w Internecie.

Jaki kraj według Ciebie jest najbardziej tolerancyjny?
Szwecja.

Jak rozumiesz samo pojęcie feminizmu?
Feminizm dla mnie to przede wszystkim równe szanse w każdej dziedzinie życia. Dopóki tego nie osiągniemy nie możemy mówić o równouprawnieniu w Polsce. Ale Feminizm to także dla mnie wolność, wolność od stereotypów, niewoli kulturowej.

Czy bycie feministką w Polsce jest łatwe?

Nie myślałam nigdy o tym. No cóż zdarzają się jeszcze reakcje: ,,co? feministka?” i od razu łata ,,wojująca”.. Odpowiadam, tak wojująca o prawa i szanse kobiet. Koniec.
Czy mężczyzna może być feministą?

Nie mam problemu z tym, aby mężczyzna był feministą. Moim zdaniem może jak najbardziej jak jeszcze świadczy o tym samo słowo.

Awantura o gender, Co o tym sądzisz?
Tak jak wcześniej powiedziałam: lęk przed nieznanym. A to, co nieznane to nasz wróg. Jest to przede wszystkim próba odwrócenia oczu od grzechów pedofilii oraz chciwości kościoła katolickiego. Bardzo dla mnie poruszający był dzień, gdy był czytany ten list biskupów. Byłam wtedy u rodziny i usłyszałam jak nastolatka wypowiada się o gender, jakby wybuchała wojna. Nie wiedziała tylko, czy w Polsce, czy na całym świecie. Masakra, a to chodzi tylko o to, aby mogła robić w przyszłości to, czego chce.

Co Cie najbardziej ‘wkurza’ w dzisiejszej Polsce?
Politykinierstwo, czyli brak odpowiedzialności za przyszłość. Wszystko się robi na tu i na teraz. Stąd brak wizji dla społeczeństwa. Stąd też pogarszające się rozwarstwienie społeczeństwa i radość tych, którzy się pięknie dorobili na naszej pracy. No i oczywiście w ogóle niedostrzeganie kobiet, ich udziału w historii oraz tego, że tak naprawdę to one najwięcej ucierpiały na transformacji.

A z czego jesteś dumna, co Cię cieszy?
Jak powiem, że z rodziny, to będzie sztampowo, ale prawda jest, że bez chłopaków mój świat nie byłby tak cudowny. Dumna jestem także z każdej konsolantki, to supermocne i inteligentne dziewczyny, od których tylko uczyć się można. Te kobiety są dla mnie najważniejsze. Dumna jestem także z tego, co razem osiągamy jako konsola. Z tego, co osiągamy jako organizacja, ale także jako przyjaciółki- moje przyjaciółki.

Aleksandra Sołtysiak – Łuczak – absolwentka Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu na kierunkach: historia, administracja europejska, gender studies oraz public relations. Prezeska zarządu Stowarzyszenia Kobiet Konsola w Poznaniu, działającego od 1999 i realizującego liczne kampanie, akcje i projekty na rzecz równości kobiet i mężczyzn, zwalczania dyskryminacji ze względu na płeć, przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, upowszechniania wiedzy na temat praw kobiet oraz nawiązywania partnerstw na szczeblu lokalnym i inicjowanie przemian, których efektem będzie wyrównanie praw oraz szans kobiet i mężczyzn (www.konsola.org.pl). Współorganizuje poznańskie Dni Równości i Tolerancji, członkini rady programowej Kongresu Kobiet. Współkoordynatorka zbierania podpisów pod ustawą parytetową. Inicjatorka Porozumienia żłobkowego w Poznaniu, które wywalczyło dodatkowe 3 mln na żłobki poznańskie. Koordynatorka „Nazywam się Miliard” w Poznaniu. Aktywistka ruchów miejskich, członkini Stowarzyszenia Prawo do Miasta. Autorka artykułów a także publikacji „Działania administracji samorządowej realizującej idee równości płci” dla obserwatorium płci”

Wywiad przeprowadziła Renata Kin – absolwentka MISHiS w Poznaniu i Gender Studies w Warszawie. W 2011 związała się z Dniami Równości i Tolerancji w Poznaniu, organizowała i wspierała Marsze Równości. Otwarcie dyskutuje o seksualności i prawach osób LGBTQ. Angażuje się naukowo i ma nadzieję, że przyczyni się do większej otwartości swojego uniwersytetu na tematykę queer, LGBTQ studies czy w ogóle studiów nad seksualnością.

Zdjęcie wykonała Anna Kamińska.

logo batory

Rozwój wolontariatu w fundacji Feminoteka jest możliwy dzięki dofinansowaniu rozwoju instytucjonalnego w ramach Programu Obywatele dla Demokracji finansowanego z Funduszy EOG. 

superfemka 1 procent


Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *