LESBIJSKA INSPIRA I Wchodzę w krótkie erotyczne relacje poliamoryczne. Rozmowa z Retni

Agnieszka Małgowska: Spotkałyśmy się podczas warsztatu Sistrum. I zupełnie na luzie powiedziałaś, że jesteś biseksualistką i poliamorystką. Zawsze jesteś taka otwarta?

Retni: Rozmawiam o swoich preferencjach z innymi osobami, ale raczej gdy jest atmosfera ku temu. Nie czuję, że to temat tabu. W ogóle chciałabym, żeby temat seksualności był omawiany jak każdy inny.

AM: To chętnie Cię popytam. [śmiech] Zacznę po prostu: jak “odkryłaś” swoją orientację?

R: To się wyłoniło z tego, co przeżywałam, z tego jak się rozwijałam. Zaczęło się wcześnie. Gdy miałam 7 lat zdarzyła mi się bliska fizyczna relacja z moją przyszywaną siostrą. Nie byłyśmy spokrewnione, ale wychowywałyśmy się razem. To była moja inicjacja erotyczna. Gdy byłam starsza i umawiałam się już z chłopakami, pojawiła się również fascynacja, pociąg do innych dziewczyn.

AM: Tę relację z siostrą trzymałyście w tajemnicy czy traktowałyście jako coś oczywistego?

R: Nazywałyśmy to sekretem. Czułam, że to jest zakazane, ale nie czułam, że to coś złego.

AM: Skąd przeczucie, że to zakazane?

R: Kiedyś, przedstawiając przed rodzicami scenkę, która kończyła się całowaniem w łóżku, usłyszałyśmy, żebyśmy tego nie robiły więcej. Nam się to podobało, więc robiłyśmy to w tajemnicy. [śmiech]

AM: Jak długo to trwało?

R: Jakieś 6 lat, do 12-13 roku życia. Do czasu, kiedy zaczęłyśmy spotykać się z chłopakami. Wtedy moja przyszywana siostra zaproponowała, żebyśmy to przerwały.

AM: Jak się rozstałyście, czułaś żal albo poczucie winy?

R: Czułam trochę żal, a potem tęsknotę za tą relacją, ale z drugiej strony to rozstanie wydawało mi się naturalne. Tak jak naturalna była relacja z moją przyszywaną siostrą. Gdy rozmawiam z różnymi moimi znajomymi, często opowiadają mi o doświadczeniach erotycznych z wieku dziecięcego, z dalekimi kuzynkami_nami, koleżankami_gami.

AM: Jesteście teraz w dobrej relacji z przyszywaną siostrą?

R: Tak, ale dość dalekiej, bo widujemy się tylko kilka razy w roku. Dodam jeszcze, że ona dziś nie jest ani biseksualna, ani homoseksualna.

AM: Miałaś refleksję na temat swojej orientacji w trakcie tej relacji albo później?

R: Nigdy nie czułam, że robię coś złego, może dlatego tak łatwo zaakceptowałam, że jestem jaka  jestem i nie miałam potrzeby dalszego definiowania się. Nie słyszałam żadnych negatywnych opinii. A gdy dorosłam, powiedziałam też rodzicom o swojej orientacji, nigdy nie byłam w związku z dziewczyną. To były przede wszystkim fizyczne kontakty, nawet z przyjaciółką. Nie widziałyśmy w tym problemu. kiedyś oznajmiła mi, że ma wrażenie, że się we mnie zakochała. Była na to przestrzeń, miałyśmy się zastanowić, co dalej robimy. To była jednak chwila. Rozeszło się i nie wpłynęło na naszą relację.

AM: Nigdy nie próbowałaś “sprawdzić” relacji z kobietą w stałym związku?

R: Nie, jeszcze nie. Był czas, kiedy bardzo chciałam znaleźć dziewczynę i sprawdzić, czy kobiety mogą być dla mnie stałymi partnerkami. Nie udało się dotąd, spotkałam wtedy obecnego chłopaka. Ale nie zrezygnowałam z poszukiwań. Mój chłopak wiedział, że jestem biseksualna. Ode mnie wyszła propozycja, żeby nasz związek był otwarty na kobiety.

AM: Dobrze, ale informacja o biseksualności nie pociąga za sobą poliamorii. Skąd takie połączenie?

R: Kiedy weszłam w relację z moim chłopakiem czułam żal, że zaprzepaszczam możliwość związku z kobietą. Pewnie to spowodowało, że miałam potrzebę bliskiego kontaktu z innymi kobietami, choć kocham mojego partnera i nie chciałam bez niego żyć. Jesteśmy szczerzy wobec siebie, więc mu to powiedziałam. On także był otwarty na cielesne kontakty z innymi kobietami, więc zaczęliśmy wchodzić w krótkie erotyczne relacje poliamoryczne – trójkąty. Są to jednak tylko relacje fizyczne. Nie sądzę, żebyśmy byli gotowi na trójkąt emocjonalny z kobietą. Chociaż ustaliliśmy, że jeśli któreś z nas się zakocha, musimy to sobie powiedzieć.

AM: Co oznaczałoby dla Waszego związku takie wyznanie?

R: Nie wiem. To się okaże. Nie wiadomo, co z tego wyniknie, zależy to od tego, która relacja będzie silniejsza. Ważne, żebyśmy wiedzieli na czym stoimy.

AM: Czujecie się bezpiecznie w takiej relacji?

R: Czujemy się bezpiecznie, bo sobie ufamy, ale nie jest tak idealnie, zdarzają się potknięcia. Czasem nie do końca wszystko wiadomo, coś się okazuje w trakcie.

AM: Zawarliście między sobą kontrakt – słowny czy pisemny?

R: Można powiedzieć, że zawarliśmy kontrakt słowny. W tym układzie jestem osobą, która decyduje. Beze mnie nic nie może się zdarzyć. On może wraz ze mną wchodzić w relacje z innymi dziewczynami, ja mogę sama wchodzić w relacje z dziewczynami, ale nie mogę z chłopakami.

AM: Jak spotykasz dziewczyny, które zgadzają się na poliamoryczne epizody?

R: Zwykle bardzo naturalnie. Zazwyczaj znamy te dziewczyny, są z naszego kręgu znajomych. Są to pojedyncze sytuacje, które zaczynają się od fascynacji między mną a jakąś dziewczyną. Mój chłopak nie zawsze w tym uczestniczy, ale zawsze mu o tym mówię. Zdarzają się też sytuacje, w których fascynacja jest między naszą trójką.

AM: Jak potem toczą się relacje z tymi osobami?

R: Drzwi zawsze pozostają otwarte, nawet jak coś zdarza się raz, to nie oznacza, że to koniec. To się może powtarzać. Sporo jest wśród naszych znajomych par szukających niemonogamicznych relacji. Zwykle spotykamy ludzi ok. 30-tki, którzy są w stałym związku, wspólnie mieszkają, mają dzieci i są otwarci na inne erotyczne relacje.

AM: Takie relacje to delikatna sprawa. Jak dbacie o dyskrecję?

R: Staram się być pozytywną osobą, póki nie zdarzyło mi się nic, co świadczyłoby o braku dyskrecji, staram się tym nie zajmować. Ale z moim chłopakiem jesteśmy empirystami. Dbamy więc o swoje bezpieczeństwo, staramy się widzieć różne rzeczy, ważyć je i podejmować ryzyko, na które nas stać, ale przede wszystkim dobrze się bawić.

AM: Obmowa bywa bolesna, szczególnie że taki pomysł na życie podważa patriarchalny porządek.

R: Ja nie plotkuję i nie spodziewam się tego od moich znajomych. Dla mnie ważna jest spontaniczność. Lubię niedopowiedzenie i ulotność sytuacji.

AM: Ale ulotność epizodów poliamorycznych analizujecie?

R: Tak, wspominamy je z moim chłopakiem z uśmiechem lub bez. Rozmawiamy o trudnych sytuacjach. Gdy raz zdarzyło mi się przerwać trójkąt w intymnym momencie, następnego dnia rozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło, co czułam, dlaczego tak się stało. Czułam też szacunek mego partnera, że podjęłam taką decyzję, nawet jeśli popsuło nam to zabawę.

AM: Wy jesteście silnie związani. A co z trzecią osobą?

R: Staramy się być uważni na to, co się dzieje z nami i z osobą, która do nas dołącza. Staram się wyczuwać sygnały, czy dla wszystkich sytuacja jest ok.

AM: Uważność przychodzi Ci łatwo? To ważna cecha dla poliamorystek_tów.

R: Uważność to ciągła praca. Dla mnie nie jest naturalna, nie jest jak oddech. Muszę się pilnować. Ale to mnie nie męczy. Jest jak skupienie podczas medytacji, kiedy muszę trzymać uwagę na jakieś części ciała. To jest ciekawe i przyjemne.

AM: Z kobietami też głębiej rozmawiasz o swoich poliamoryczno-biseksualnych doświadczeniach?

R: Niestety, mam problem ze szczerą rozmową o seksualności z dziewczynami, z którymi wchodzę w takie relacje. Potrzebuję tego czasem, ale mam wrażenie, że one nie, więc milczę, wstydzę się poruszyć temat minionej nocy. Jeśli chodzi o rozmowę z kobietami, z którymi nie wchodzę w relacje seksualne, to jakoś łatwiej mi przy nich mówić o moich doświadczeniach. Przybierają one wtedy formę opowieści, a nie rozmowy o uczuciach. Jestem w Sex&Love School, która skupia się na kobiecej seksualności. Opowiadam tam szczerze o swoich przeżyciach, mówię o relacjach biseksualnych i poliamorycznych.

AM: Jak reagują dziewczyny na Twoją nieheteronormatywność?

R: Raczej dobrze, ale ze zdziwieniem. Myślę, że dlatego, że to dalekie od tego, co zdarza się kobietom na tej grupie. Może to się nie podobać, ale na kręgach i na forum jest miejsce na wszystkie nasze historie, nie czuję się wykluczona. Wiele też zależy od tematu kręgu albo wątku na forum. Bardziej pikantne kawałki opowiadam na kręgu o ars amandi.

AM: Poliamoria nie jest pikantna?

R: Miałam na myśli akt seksualny.

AM: Czasem pikantne jest doświadczenie, które nie jest powszechne.

R: Masz rację, to też dodaje pikanterii, nie każdy może się pochwalić takim doświadczeniem.

AM: Na grupie ars amandi mówisz o technicznych szczegółach, a na innych grupach?

R: Na innych grupach mówi się językiem bardziej metaforycznym, którym opisuje się własną seksualność i relacje z nią. Skupiamy się tam m.in. na uczuciach.

AM: Czy uczucia można oddzielić od psychoseksualności? Wydaje mi się, że jednak inaczej mówi się o relacji z kobietą, inaczej z mężczyzną?

R: Ja nie czuję tej różnicy między relacją z dziewczyną a relacją z chłopakiem. Na razie jedyna różnica jest w stopniu zaangażowania. Z dziewczynami wchodzę w relacje seksualne i przyjacielskie, z chłopakami buduję związki oparte na miłości partnerskiej. Nie mogę więc tych relacji porównać.

AM: W swojej nieheteronormatywnej drodze podpierasz się tekstami kultury? Jakiś film czy książka odsłoniły Ci nieznane aspekty nienormatywności?

R: Spodziewałam się tego pytania, przeczytałam kilka wywiadów Inspiry i często je zadajecie.

AM: Tak? [śmiech] Często jakieś dzieło sztuki otwiera nam coś w głowie lub w sercu.

R: Nie przypominam sobie, żeby coś, co w przeszłości oglądałam czy czytałam poruszającego oba tematy wpłynęło na mnie w jakiś zauważalny sposób. Nie orientuję się za bardzo w kulturze o tej tematyce, jestem bardziej – jak mówiłam – empirystką. Ale chciałabym być na to bardziej uważna. [śmiech] To byłoby rozwijające. Choć chwilkę, ostatnio zwrócił moją uwagę przyjacielsko-miłosny wątek między dziewczynami w serialu. Bohaterki wybierają własną relację, a nie relację z chłopakiem. To Avatar. Legenda Korry.

AM: Nie widziałam tego serialu. Nadrobię. Na koniec jeszcze jedno z naszych ulubionych inspirowych pytań. [śmiech] Masz jakieś marzenie biseksualne lub/i poliamoryczne?

R: Chciałabym zbudować głębszą relację z kobietą, z którą mogłabym rozmawiać o moim życiu tak, jak rozmawiam z moim chłopakiem. To jest coś, co miałam przez całe życie. Zawsze miałam siostry, przyjaciółki. Chłopaki pojawili się dopiero, kiedy miałam 14-15 lat. Trzy lata temu straciłam bliską relację z wieloletnią przyjaciółką i przez ten czas nie pojawiła się żadna tak bliska mi kobieta, nie znalazłam nowej przyjaciółki. Od tego czasu czuję się porzucona. Bez głębokiej kobiecej sfery życia czuję się samotna. Bardzo potrzebuję bliskości serca z drugą kobietą.

AM: Podejrzewam, że dużo kobiet ma taką potrzebę. Ostatnio obejrzałam dokument o Jane Fondzie, która wyznała, będąc przed 70-tką, że tylko w towarzystwie kobiet czuje się naprawdę sobą.

R: Na szczęście dzięki Sex&Love School, rodzinie i grupom facebookowym związanym z kobiecością, przestrzeń stricte kobieca jest w moim życiu. Są to jednak relacje grupowe, a nie przyjacielskie jeden-na-jeden, a chyba za taką tęsknię najbardziej. Ile to razy wypłakiwałam się chłopakowi, że chcę mieć przyjaciółkę. Mam koleżanki, znajome, ale nie mam codziennego głębokiego związku z dziewczyną, do której mogłabym w każdej chwili zadzwonić.

AM: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę Ci przyjaciółki od serca.

————————————-————

Renti (ur.1996) – biseksualistka i poliamorystka, warszawianka, studentka ekonomii, studentka Sex&Love School, od roku zaangażowana w rozwój duchowy i emocjonalny, zafascynowana cyklicznością kobiet i natury, kochająca podróże.

Agnieszka Małgowska (1/2 Damskiego Tandemu Twórczego)
lesbijka / feministka / artaktywistka / reżyserka / trenerka teatralna / Współtwórczyni projektów: Kobieta Nieheteronormatywna (cykl debat) / A Kultura LGBTQ+ nie poczeka (projekt archiwistyczny O’LESS Festiwal (2012-2014) / DKF Kino lesbijskie z nutą poliamoryczną / Portret lesbijek we wnętrzu (czytanie dramatów) / Orlando.Pułapka? Sen (spektakl) Fotel w skarpetkach (spektakl), 33 Sztuka (spektakl), Czarodziejski flet (spektakl), Gertruda Stein & Alice B. Toklas & Wiele Wiele Kobiet (nanoopera) /L.Poetki (film dokumentalny)/ Sistrum. Przestrzeń Kultury Lesbijskiej* (stowarzyszenie).

—————————

LESBIJSKA INSPIRA
To niezależna inicjatywa, której e-przestrzeni udziela siostrzana Feminoteka
.
I.  Manifest
1.  Manifest. Instant. 
2.  Rozmowa I. Od lesbijskiej konspiry do lesbijskiej inspiry
3.  Rozmowa II. Minął rok. To, o czym mówiłyśmy w prywatnych rozmowach, stało się częścią debaty publicznej

II. Rozmowy wokół manifestu.
1.   Mamy wewnętrzną potrzebę wolności. Rozmowa z Małgorzatą Myślak i Magdaleną Sota
2.  Coming out – nie chcę i nie muszę. Rozmowa z Anonimową Lesbijką
3.   Z miłości i gniewu rodzi się odwaga. Rozmowa z Angeliną Caligo
4.  Moja droga do siebie samej. Rozmowa z Marią Kowalską
5.   Potrzebne są niehetero bohaterki. Rozmowa z Anną Bartosiewicz
6.   Chcemy więcej! Rozmowa z Anną i Zandrą Ra Ninus
7.   Lesbijki, pora na prokreację! Rozmowa z Anną Adamczyk
8.   Kto ma prawo do słowa “lesbijka”? Rozmowa z Magdaleną Próchnik|
9.   Czasem miałam wrażenie, że jestem jedyną lesbijką w Lublinie. Rozmowa z Małgorzatą Szatkowską
10.  Trzeba stawiać opór. Rozmowa z Magdaleną Tchórz
11.  Dziewczyna i dziewczyna – normalna rodzina. Rozmowa z Zuch Dziewuchami
12.  Niepytana nie mówiłam, że jestem lesbijką. Rozmowa ocenzurowana
13.  Co ty tutaj robisz? O poczuciu wyobcowania i przynależenia. Rozmowa z Nicole G.
14.  Mam na imię Kasia i to jest moja tożsamość. Rozmowa z Katarzyną Gauzą
15.  Tęczowe aktywistki na Ukrainie są wyłącznie feministkami. Rozmowa z Katją Semchuk
16.  Oryginalnie nieheteroseksualna. Rozmowa z Agnieszką Marcinkiewicz
17.   Sama zrobię dla siebie miejsce. Rozmawa z Klaudią Lewandowską
18.  Dziś określam siebie jako osobę panseksualną. Rozmowa z Alex Knapik
19.  Perspektywa lesbian studies. Rozmowa z dr Martą Olasik
20. Mogę tylko powiedzieć: przykro mi bardzo, jestem wyjątkowa. Rozmowa z Voyk
21.  Tożsamość jest zawsze politycznaRozmowa z Elżbietą Korolczuk
22. Jesteśmy nie do ruszenia. Rozmowa z matką i córką. MB & Shailla
23. Wchodzę w krótkie erotyczne relacje poliamoryczne. Rozmowa z Retni
24. Aktywizm jest moim uzależnieniem. O niepełnosprawnościach, nieheteronormatywności i feminizmie. Rozmowa z Anetą Bilnicką
25. Wolę nie zostawiać niedomówień. Rozmowa z Adą Smętek
26. Do tej pory myślałam, że LGBTQ to nie ja. Rozmowa z Anonimową Lesbijką

.
III. Głos z zagranicy
1. Węgry. Brakowało nam środowiska kobiet niehetero – stworzyłyśmy je. 
Rozmowa z Anną Szlávi
.
IV. Męskoosobowo
1. To co polityczne jest wspólne. Rozmowa z Tomaszem Gromadką
.
V.  EL*C. Wieden 2017.
1.  Magdalena WielgołaskaOdzyskiwanie lesbijskiej tożsamości – wreszcie pomyślmy o sobie, Siostry.
2. Monika Rak. Siła filmu dokumentalnego, czyli lesbijki do kamer!
3. Magdalena Świder. Wokół tożsamości.
4
. Agnieszka Małgowska. Peformansy, czyli witamy w Lesbolandii. 
5.  Joanna Semeniuk. Jeśli nie zrozumiemy naszej przeszłości, nie zrozumiemy siebie.
6.  Agnieszka FrankowskaPL, czyli Polskie Lesbijki w Wiedniu.

BONUS
Komiks. Superprocenta. Graficzny komentarz Beaty Sosnowskiej

—————————————–

Aktualne wiadomości na temat projektu Lesbijska Inspira znajdziesz na:
Feminoteka
Kobiety kobietom
Strefa Les*
Kobieta Nieheteronormatywna
A kultura LGBTQ+ nie poczeka!
.
Kontakt: lesbijskainspira@gmail.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *